Na owocach pojawiają się jasne plamy, ziemia błyskawicznie wysycha, a wzrost krzaczków wyraźnie zwalnia. Przed skutkami upału można je jednak zabezpieczyć. Pomogą odpowiednie podlewanie, warstwa ściółki oraz prosta osłona przeciwsłoneczna.

Upał może zatrzymać dojrzewanie pomidorów

Pomidory potrzebują światła i ciepła, ale nadmiar obu tych czynników nie sprzyja uprawie. Podczas wyjątkowo gorących dni owoce wystawione bezpośrednio na silne słońce mogą ulec poparzeniu. Charakterystycznym objawem są blade, żółtawe lub niemal białe plamy pojawiające się po nasłonecznionej stronie pomidora.

Uszkodzona powierzchnia z czasem może stać się płaska i papierowa. Takich zmian nie należy mylić z suchą zgnilizną wierzchołkową, która najczęściej przybiera postać ciemnej, zapadniętej plamy na końcu owocu. Jak wyjaśniają specjaliści z University of Minnesota Extension, poparzenia słoneczne najczęściej występują wtedy, gdy pomidory są nadmiernie odsłonięte, na przykład po zbyt mocnym usunięciu liści.

Siatka zacieniająca ochroni krzaczki

Prostym sposobem zabezpieczenia pomidorów przed palącym słońcem jest rozwieszenie nad nimi siatki zacieniającej. Materiał ogranicza ilość promieni docierających bezpośrednio do liści i owoców, ale nie odcina roślin całkowicie od światła.

Do przydomowej uprawy można wykorzystać siatkę zapewniającą około 30–50 proc. zacienienia. Powinna zostać rozpięta na stabilnych palikach na wysokości mniej więcej 1,8–2 metrów. Nie należy kłaść jej bezpośrednio na krzaczkach, ponieważ mogłaby uszkodzić pędy i ograniczyć cyrkulację powietrza.

Boki konstrukcji warto pozostawić otwarte. Swobodny przepływ powietrza jest szczególnie ważny przy dużej wilgotności, gdy rośnie ryzyko rozwoju chorób grzybowych. Osłonę trzeba również dobrze przymocować i sprawdzać po każdym silniejszym wietrze.

Rozłóż ściółkę pod pomidorami

Sama osłona przed słońcem nie wystarczy, jeżeli ziemia wokół roślin pozostaje sucha. W utrzymaniu wilgoci pomoże ściółkowanie. Wokół krzaczków można rozłożyć słomę, skoszoną i lekko podsuszoną trawę, rozdrobnioną korę albo inne odpowiednie materiały organiczne.

Warstwa ściółki ogranicza nagrzewanie gleby i spowalnia parowanie wody. Pomaga również zahamować rozwój chwastów, które konkurują z pomidorami o wilgoć i składniki odżywcze. Regularne podlewanie i ściółkowanie są zalecane także jako sposoby ograniczające ryzyko wystąpienia suchej zgnilizny wierzchołkowej.

Ciemna plama na końcu pomidora nie musi bowiem świadczyć o niedoborze wapnia w glebie. Problem często pojawia się wtedy, gdy wskutek nieregularnego podlewania roślina nie jest w stanie przetransportować odpowiedniej ilości wapnia do rozwijających się owoców. Potwierdzają to zalecenia Royal Horticultural Society.

Jak podlewać pomidory podczas upałów?

Najważniejsze jest utrzymywanie możliwie równomiernej wilgotności podłoża. Pomidory najlepiej podlewać bezpośrednio przy ziemi, unikając moczenia liści i owoców. Odpowiednią porą jest wczesny ranek. Podlewanie wieczorem również jest możliwe, ale woda nie powinna długo pozostawać na zielonych częściach roślin.

Nie można wskazać jednej częstotliwości właściwej dla każdej uprawy. Pomidory w niewielkich donicach mogą podczas upałów potrzebować wody nawet dwa razy dziennie, natomiast rośliny rosnące w gruncie zwykle wymagają rzadszego, ale obfitszego podlewania. Znacznie lepiej kontrolować wilgotność ziemi niż trzymać się sztywnego harmonogramu. Pomidory potrzebują regularnego dostępu do wody przez cały okres kwitnienia i owocowania, o czym przypomina także RHS.

Połączenie siatki zacieniającej, ściółki i właściwego podlewania pomoże ochronić pomidory przed plamami oraz zahamowaniem wzrostu. Nie daje ono gwarancji, że owoce będą dokładnie dwa razy większe, ale pozwala ograniczyć stres cieplny i stworzyć roślinom lepsze warunki do dalszego dojrzewania.

To też może cię zainteresować: Ulice kolejnego miasta znalazły się pod wodą. Nawałnica uderzyła nagle

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Dla nich sierpień może być wyjątkowo hojny. Pięć znaków zodiaku ma szansę na finansowy przełom