Najnowsze wyliczenia modelu ECMWF pokazują, że w drugiej połowie miesiąca do Polski zacznie napływać gorące powietrze. Termometry w najcieplejszych regionach mogą pokazać nawet 37 stopni Celsjusza.
Najbardziej upalne mają być trzy dni: sobota 18 lipca, niedziela 19 lipca i poniedziałek 20 lipca. To właśnie wtedy w wielu miejscach temperatura przekroczy 30 stopni, a lokalnie zbliży się do wartości niebezpiecznych dla zdrowia. Najgoręcej zapowiada się na zachodzie, południowym zachodzie i miejscami w centrum kraju.
Upał zacznie wchodzić od zachodu
Pierwszy wyraźny zwrot w pogodzie ma nastąpić w sobotę 18 lipca. Gorące masy powietrza zaczną napływać do Polski od strony Niemiec. Jako pierwsze wysokie temperatury odczują województwa zachodnie.
Najcieplej może być na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. W tych regionach temperatura może wzrosnąć do około 30–32 stopni. Miejscami będzie jeszcze cieplej, zwłaszcza tam, gdzie pojawi się więcej słońca i słabszy wiatr.
W głębi kraju również zrobi się gorąco, choć pierwszy dzień fali upału nie wszędzie będzie tak uciążliwy. To może być jednak dopiero początek większego skoku temperatur.
Niedziela może przynieść apogeum gorąca
Najbardziej wymagającym dniem ma być niedziela 19 lipca. Wtedy fala upału przesunie się dalej w głąb Polski i obejmie większy obszar kraju. Według prognoz modelu ECMWF najwyższe wartości mogą pojawić się na zachodzie oraz południowym zachodzie.
Na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce termometry mogą pokazać nawet 35–37 stopni w cieniu. W centrum kraju spodziewane są wartości w okolicach 30–34 stopni. Chłodniej ma być na północy, wschodzie i południowym wschodzie, ale nawet tam w wielu miejscach temperatura może zbliżyć się do 30 stopni.
To oznacza, że dla wielu osób niedziela może być dniem trudnym nie tylko z powodu gorąca w ciągu dnia, ale również przez wysoką temperaturę wieczorem. Przy tak silnym nagrzaniu powietrza i budynków nocny odpoczynek może być utrudniony.
Poniedziałek nadal bardzo gorący
Poniedziałek 20 lipca ma być ostatnim dniem prognozowanej fali upału, ale to nie oznacza natychmiastowej ulgi. Gorące powietrze może utrzymać się przede wszystkim w centrum kraju.
Najwyższe temperatury prognozowane są między innymi w województwach kujawsko-pomorskim, mazowieckim, łódzkim, świętokrzyskim i śląskim. W tych regionach możliwe są wartości około 35–36 stopni, a lokalnie nawet więcej.
Dopiero później sytuacja może zacząć się zmieniać. Przy tak dużych kontrastach temperatur często rośnie też ryzyko burz, silnego wiatru i gwałtownych opadów, dlatego warto śledzić aktualne ostrzeżenia meteorologiczne.
Długoterminowa prognoza może się jeszcze zmienić
Trzeba pamiętać, że mowa o prognozie długoterminowej. Takie wyliczenia pokazują możliwy scenariusz, ale nie są tak precyzyjne jak prognozy na najbliższe 24–48 godzin. Modele pogodowe mogą jeszcze korygować zarówno temperatury, jak i zasięg upału.
Nie zmienia to jednak faktu, że sygnał jest wyraźny: druga połowa lipca może przynieść kolejny mocny napływ gorącego powietrza. Jeśli prognozy się potwierdzą, część kraju czekają trzy bardzo trudne dni.
Upał jest groźny szczególnie dla seniorów i dzieci
Temperatury powyżej 30 stopni są obciążające dla organizmu. Przy 35–37 stopniach ryzyko odwodnienia, przegrzania i problemów krążeniowych rośnie bardzo szybko. Szczególnie uważać powinny osoby starsze, dzieci, kobiety w ciąży oraz pacjenci z chorobami serca, nadciśnieniem i cukrzycą.
W czasie największego gorąca najlepiej ograniczyć aktywność na zewnątrz, unikać pełnego słońca między późnym przedpołudniem a popołudniem i regularnie pić wodę. Warto też zrezygnować z ciężkich posiłków, alkoholu oraz intensywnego wysiłku fizycznego.
Niebezpieczne może być również zostawianie dzieci lub zwierząt w samochodzie. W upalne dni wnętrze auta nagrzewa się błyskawicznie, nawet jeśli postój ma potrwać tylko kilka minut.
Mieszkania też warto przygotować wcześniej
Przy kilkudniowej fali upału problemem nie jest tylko temperatura na zewnątrz. Nagrzewają się również mieszkania, szczególnie te na wyższych piętrach, z oknami od południa i zachodu.
Najlepiej wietrzyć pomieszczenia wcześnie rano i późnym wieczorem, a w ciągu dnia zasłaniać okna. Pomóc mogą rolety, zasłony i ograniczenie korzystania z urządzeń, które dodatkowo podnoszą temperaturę w domu.
Jeżeli w domu mieszka osoba starsza lub przewlekle chora, warto sprawdzać jej samopoczucie częściej niż zwykle. Upał może nasilać osłabienie, zawroty głowy i problemy z oddychaniem.
Lipiec jeszcze pokaże gorące oblicze
Choć początek miesiąca przyniósł wielu osobom ulgę po wcześniejszych wysokich temperaturach, lato nie powiedziało ostatniego słowa. Prognozy wskazują, że między 18 a 20 lipca Polska może znaleźć się pod wpływem mocnej fali upału.
Najwięcej uwagi trzeba będzie zwrócić na zachód, południowy zachód i centrum kraju. To tam termometry mogą wskazać najwyższe wartości. Jeśli wyliczenia modelu ECMWF się potwierdzą, przed Polakami będą trzy dni z temperaturą, która wymaga ostrożności i dobrego przygotowania.
To też może cię zainteresować:
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: