Doda ponownie zabrała głos w sposób, który z pewnością nie przejdzie bez echa. W rozmowie z „Super Expressem” artystka wprost oceniła zaangażowanie Polaków w działania charytatywne, nie unikając ostrych i jednoznacznych sformułowań. Jej wypowiedź już teraz budzi emocje i zapowiada gorącą dyskusję w przestrzeni publicznej.
Doda o pomaganiu
Doda ponownie nie przebierała w słowach i w najnowszej rozmowie z „Super Expressem” poruszyła temat, który od dawna budzi emocje – podejście Polaków do pomagania innym. Artystka znana z bezpośredniości tym razem również nie owijała w bawełnę, a jej opinia może wywołać szeroką dyskusję.
Piosenkarka od lat angażuje się w działania charytatywne, szczególnie te związane z ochroną zwierząt. Regularnie wspiera schroniska, nagłaśnia trudne sprawy i bierze udział w akcjach pomocowych. Jak jednak podkreśla, sama aktywność celebrytów to za mało, jeśli reszta społeczeństwa ogranicza się jedynie do symbolicznych gestów.
W rozmowie Doda opowiedziała o spontanicznym udziale w jednej z ostatnich akcji charytatywnych organizowanych wspólnie z internetowym twórcą Łatwogangiem. Jak przyznała, decyzja zapadła niemal w ostatniej chwili, mimo napiętego grafiku.
Najmocniejsze słowa
Najmocniejsze słowa padły jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na temat odpowiedzialności społecznej. Artystka stwierdziła, że zbyt często winą i obowiązkiem pomagania obarcza się znane osoby, podczas gdy reszta społeczeństwa ogranicza się do minimalnego wsparcia.
Doda zwróciła uwagę, że realne problemy – od przemysłu futrzarskiego, przez pseudohodowle, aż po cierpienie zwierząt – wymagają stałego zaangażowania, a nie jednorazowych akcji.
„Nie można przerzucać całej odpowiedzialności na gwiazdy i jednocześnie uważać, że wystarczy raz w miesiącu wysłać przelew. Współodpowiedzialność dotyczy każdego z nas” – podkreśliła.
Artystka zaznaczyła też, że większy zasięg medialny nie zwalnia jej ani nikogo innego z działania. Jej zdaniem zmiana zaczyna się od codziennych decyzji i realnego zaangażowania, a nie jedynie deklaracji w sieci.
Na zakończenie rozmowy Doda dodała, że nie traktuje swoich działań jako formy autopromocji. Jak twierdzi, woli działać niż mówić o tym głośno, choć – jak sama przyznała – media społecznościowe pozwalają jej nagłaśniać ważne inicjatywy.
To też może cię zainteresować: Mery Spolsky zabiera głos po plotkach o romansie z Marcinem Prokopem. Po rozstaniu odezwała się też była partnerka prezentera
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nagrały podopieczną DPS-u bez jej wiedzy. Kara dla opiekunek i męża jednej z nich
O tym się mówi: Emmanuel Macron nie spotkał się z Karolem Nawrockim. Aleksander Kwaśniewski komentuje