Na miejscu znaleziono około półtorarocznego chłopca. Dziecko od razu trafiło pod opiekę szpitala i zostało przewiezione na oddział pediatryczny.
To zdarzenie poruszyło lokalną społeczność nie tylko dlatego, że dotyczy bardzo małego dziecka, ale też dlatego, że okna życia najczęściej kojarzone są z noworodkami. Tym razem chodzi o starszego chłopca, przy którym — jak podawały lokalne i ogólnopolskie media — znajdowała się jedynie kartka z imieniem, a według RMF także z datą urodzenia.
Alarm uruchomił natychmiastową reakcję personelu
Z relacji wynika, że po sygnale z systemu pracownicy szpitala od razu ruszyli do okna życia. Prezes placówki Piotr Budek przekazał lokalnemu portalowi, że wdrożono procedury przewidziane dla takich przypadków i dzieckiem natychmiast zajęli się pracownicy szpitala. Chłopiec przebywa obecnie na oddziale pediatrycznym.
Szpital poinformował również odpowiednie służby. Dodatkowo placówka wyznaczyła dziecku indywidualnego opiekuna, który czuwa nad jego bezpieczeństwem i codzienną opieką w czasie pobytu w szpitalu.
Przy dziecku była tylko kartka
Jednym z najmocniej komentowanych szczegółów tej historii jest to, że przy chłopcu nie było żadnych rzeczy poza krótką notatką. Lokalne źródła podały, że znajdowała się przy nim kartka z imieniem, a RMF doprecyzował, że była tam również data urodzenia. To na razie jedyne publicznie podane informacje, które mogły pomóc w identyfikacji dziecka i w uruchomieniu dalszych formalnych działań.
Okno życia w Goleniowie działa od lat
Portal W Goleniowie przypomniał, że okno życia przy Szpitalnym Centrum Medycznym funkcjonuje od kilkunastu lat. Zostało stworzone właśnie po to, by w sytuacjach kryzysowych umożliwić bezpieczne pozostawienie dziecka i natychmiastowe przejęcie go przez personel medyczny. W tym przypadku system alarmowy zadziałał zgodnie z przeznaczeniem, a reakcja szpitala była natychmiastowa.
Najważniejsze jest teraz bezpieczeństwo chłopca
Na tym etapie najistotniejsze pozostaje to, że dziecko szybko znalazło się pod opieką lekarzy i nie zostało bez pomocy. Sprawą zajmują się już odpowiednie instytucje, a dalsze decyzje będą podejmowane zgodnie z obowiązującymi procedurami. Szpital nie przekazał publicznie dodatkowych informacji o stanie zdrowia chłopca poza tym, że pozostaje on pod opieką oddziału pediatrycznego.
To też może cię zainteresować: Emmanuel Macron nie spotkał się z Karolem Nawrockim. Aleksander Kwaśniewski komentuje
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nagrały podopieczną DPS-u bez jej wiedzy. Kara dla opiekunek i męża jednej z nich