Znany jasnowidz z Człuchowa opisał scenariusz, który według niego może rozpocząć się już na przełomie kwietnia i maja 2026 roku. W centrum jego wizji znalazły się wojna, wielki kryzys geopolityczny, niepokojące wydarzenia wokół Polski oraz dramatyczne zmiany w światowym układzie sił.

To właśnie konkretne daty i jednoznaczne sformułowania sprawiły, że jego wypowiedzi natychmiast zaczęły krążyć w sieci. Jackowski nie mówi o odległej, abstrakcyjnej przyszłości. Przeciwnie — sugeruje, że kluczowe wydarzenia mają być już bardzo blisko i mogą całkowicie zmienić znany nam porządek.

Według Jackowskiego zapalnikiem nie będzie Ukraina, ale Bliski Wschód

Jednym z najmocniejszych elementów tej wizji jest przekonanie, że źródłem globalnego konfliktu nie będzie bezpośrednio Ukraina. Zdaniem jasnowidza prawdziwa iskra ma pojawić się na Bliskim Wschodzie. To właśnie tam, według jego słów, rozpoczną się wydarzenia, które ostatecznie doprowadzą do znacznie większego starcia.

Jackowski twierdzi, że świat znajduje się już na etapie niebezpiecznego rozgrzania sytuacji, a dotychczasowe konflikty były jedynie wstępem do znacznie większego kryzysu. W jego ocenie globalne napięcie nie tylko nie osłabnie, ale wręcz zacznie gwałtownie narastać.

Przełom kwietnia i maja 2026 ma być momentem granicznym

Największe emocje budzi jednak wskazanie konkretnego momentu. Krzysztof Jackowski uważa, że właśnie przełom kwietnia i maja 2026 roku może okazać się początkiem nowego, bardzo groźnego etapu. To wtedy, według jego wizji, mają uruchomić się procesy prowadzące do szerokiego konfliktu.

Jasnowidz kreśli przy tym scenariusz wieloletni. Najpierw mają pojawić się wojny lokalne, które z czasem przekształcą się w znacznie większe starcie. W jego słowach szczególnie mocno wybrzmiewa przekonanie, że lata 2028–2033 mogą przynieść najgorszą fazę konfliktu i stać się czasem wyjątkowo brutalnych wydarzeń na skalę światową.

Polska ma znaleźć się w bardzo niepewnym położeniu

W wizji Jackowskiego niepokojąco brzmią także słowa o Polsce. Jasnowidz sugeruje, że nasz kraj może zostać uwikłany w sytuację, która z początku nie będzie wyglądała jak klasyczna wojna, ale mimo to okaże się bardzo groźna. Według niego może dojść do zdarzenia, w którym na terytorium Polski pojawią się obce wojska, a wszystko odbędzie się bez otwartego starcia i bez oddania strzałów.

To właśnie ten fragment jego wypowiedzi budzi szczególne emocje, bo sugeruje stan zawieszenia i niejasnego kryzysu, którego nie dałoby się łatwo porównać do tradycyjnego konfliktu militarnego. W tle pojawia się też motyw dramatycznych zmian za naszą wschodnią granicą i możliwego podziału Ukrainy.

Jackowski mówi też o prezydenturze Karola Nawrockiego

Wizja przedstawiona przez jasnowidza nie kończy się na sprawach międzynarodowych. Pojawia się w niej również bardzo mocny wątek dotyczący polskiej polityki i przyszłej prezydentury Karola Nawrockiego. Według Jackowskiego nowy prezydent ma podejmować decyzje, które przez część społeczeństwa będą odbierane jako zdrada.

To jeden z najbardziej kontrowersyjnych fragmentów całej prognozy. Jasnowidz sugeruje bowiem, że w czasie największego napięcia politycznego i militarnego głowa państwa znajdzie się w centrum bardzo ostrego sporu społecznego. W jego słowach pojawia się nawet obraz zakończenia tej prezydentury poza krajem, co dodatkowo podsyca emocje i spekulacje.

W wizji pojawia się także upadek obecnego porządku świata

Jeszcze dalej idą fragmenty dotyczące przyszłości po wielkim konflikcie. Krzysztof Jackowski rysuje obraz świata, w którym obecne państwa i znane granice tracą swoje znaczenie. Według tej wizji liczba ludności ma gwałtownie spaść, a tradycyjny porządek polityczny ma zostać zastąpiony przez kilka wielkich obszarów.

Szczególnie mocno wybrzmiewają jego słowa o Stanach Zjednoczonych i Europie. W jego narracji dawna Ameryka przestaje istnieć w obecnym kształcie, a Europa ma zostać podzielona na kilka nowych stref. To wizja skrajnie radykalna, ale właśnie dlatego tak chętnie komentowana przez odbiorców śledzących jego wypowiedzi.

USA mają wejść w okres chaosu i gwałtownych protestów

W tej samej prognozie pojawia się również wątek dotyczący Stanów Zjednoczonych i Donalda Trumpa. Jackowski sugeruje, że w 2026 roku może dojść do nagłego załamania politycznego, związanego z chorobą lub inną przyczyną wykluczającą Trumpa z dalszego sprawowania władzy. Następstwem miałyby być masowe protesty i głęboki kryzys wewnętrzny.

W jego opisie USA przestają być symbolem stabilności i stają się jednym z głównych ognisk chaosu. To właśnie destabilizacja Ameryki ma być jednym z elementów większego rozpadu dotychczasowego świata zachodniego.

W sieci nie brakuje skrajnych reakcji

Tak mocne słowa szybko wywołały lawinę komentarzy. Jedni traktują wizję Jackowskiego jako poważne ostrzeżenie, inni jako kolejną sensacyjną przepowiednię, którą należy przyjmować z dużym dystansem. Niezależnie od oceny, nie da się ukryć, że jego wypowiedzi znów uruchomiły ogromne emocje.

Najwięcej poruszenia budzą trzy elementy: wskazanie konkretnej daty, niepokojąca wizja dla Polski i sugestia, że świat może wejść w długi okres globalnego chaosu. To właśnie one sprawiają, że jego słowa tak łatwo rozchodzą się po mediach społecznościowych i portalach.

Wizja, która znów rozpaliła wyobraźnię odbiorców

Krzysztof Jackowski od lat przyciąga uwagę odbiorców swoimi przepowiedniami dotyczącymi Polski i świata. Tym razem poszedł wyjątkowo daleko, kreśląc obraz wojny, rozpadu dotychczasowego ładu i głębokiego kryzysu, który ma rozpocząć się już w najbliższym czasie.

Czy jego słowa okażą się jedynie kolejną głośną wizją, czy też będą szeroko komentowane jeszcze przez wiele miesięcy — to pokaże dopiero czas. Jedno jest pewne: najnowsza wypowiedź jasnowidza już teraz należy do tych, które najmocniej pobudziły wyobraźnię jego odbiorców.

To też może cię zainteresować: Kolejna afera wokół rodziny królewskiej. Czy szykują się głośne rozwody

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Projektantka Agaty Dudy ujawniła, jaka jest prywatnie. Tak wspomina byłą pierwszą damę