Aktorka zmarła 9 kwietnia 2004 roku na raka trzustki. Miała zaledwie 50 lat. Jej choroba trwała niespełna rok, a mimo to do samego końca starała się żyć normalnie i pracować zawodowo.

Choroba, o której nie chciała mówić publicznie

Daria Trafankowska przez długi czas nie informowała opinii publicznej o diagnozie. Bała się, że temat nowotworu zostanie sprowadzony do sensacji i wykorzystany medialnie. Niestety, te obawy okazały się uzasadnione. Jeden z tabloidów opisał jej chorobę w sposób, który – jak sama przyznała – był dla niej bardzo bolesny, informuje WP ABC Zdrowie.

W swoim ostatnim wywiadzie dla Viva! aktorka mówiła otwarcie o strachu, samotności i poczuciu niesprawiedliwości. Podkreślała, że skracanie jej historii do kilku sensacyjnych zdań odebrało sens temu, co chciała przekazać – wdzięczności wobec ludzi, którzy ją wspierali.

Presja „bycia dzielnym” bywa ciężarem

Jednym z najbardziej poruszających wątków jej wypowiedzi była refleksja nad społecznym oczekiwaniem, że osoba chora powinna „walczyć” i „być dzielna”. Trafankowska zauważała, że taka narracja może generować dodatkowy stres i poczucie winy, gdy brakuje sił.

Zwracała uwagę, że choroba nowotworowa to nie tylko walka fizyczna, ale też ogromne obciążenie psychiczne. Dla wielu pacjentów presja ciągłego okazywania siły bywa równie trudna jak leczenie.

Rak trzustki – nowotwór, który długo milczy

Historia aktorki zwraca uwagę na szczególną cechę raka trzustki – jego podstępny przebieg. Choroba przez długi czas nie daje jednoznacznych objawów, co sprawia, że diagnoza często pada zbyt późno.

– Guz rozwija się w miejscu, które nie jest silnie unerwione i ma dużą przestrzeń do wzrostu, dlatego we wczesnym stadium pacjent może nie odczuwać wyraźnych dolegliwości – tłumaczył w rozmowie z mediami Paweł Potocki, onkolog kliniczny ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Specjaliści podkreślają, że nowotwór ten bardzo agresywnie wpływa na organizm, prowadząc do wyniszczenia i szybkiego pogorszenia stanu zdrowia.

Objawy, które łatwo przeoczyć

Rak trzustki często objawia się dolegliwościami, które można pomylić z innymi schorzeniami – bólem pleców, zmęczeniem, spadkiem apetytu czy problemami trawiennymi. U części pacjentów pojawia się bezbolesna żółtaczka, nagła utrata masy ciała lub pogorszenie kontroli cukrzycy.

To właśnie niespecyficzny charakter objawów sprawia, że wiele osób zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana.

Czynniki ryzyka i znaczenie czujności

Lekarze wskazują, że na rozwój raka trzustki wpływają m.in. palenie tytoniu, otyłość, brak aktywności fizycznej, nadużywanie alkoholu, przewlekłe zapalenie trzustki oraz predyspozycje genetyczne. Część z tych czynników można ograniczyć poprzez zmianę stylu życia, co może zmniejszyć ryzyko zachorowania.

Wczesna reakcja może uratować życie

Rak trzustki należy do nowotworów o najgorszym rokowaniu, głównie z powodu późnej diagnostyki. Każdy utrzymujący się lub nasilający objaw, który nie ma oczywistego wytłumaczenia, powinien skłonić do konsultacji lekarskiej.

Historia Darii Trafankowskiej pozostaje bolesnym przypomnieniem, że choroba może dotknąć każdego, a uważność na sygnały wysyłane przez organizm bywa kluczowa. Jej szczerość i refleksje sprzed lat wciąż wybrzmiewają mocno – jako głos nie tylko aktorki, ale także pacjentki, która chciała być słyszana, a nie sensacyjnie opisywana.

To też może cię zainteresować: Trudne chwile w polskim szpitalu. Nie żyje 30-latka po porodzie. Sprawą zajęła się prokuratura

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Spadek po dziadku miał nas zbliżyć, a rozbił rodzinę": Zostawił mi też misję, której się boję