Jak sama wyznała w rozmowie z dziennikarzami, jej udział w programie zawisł na włosku – a wszystko przez wypadek samochodowy, do którego doszło tuż przed jej przyjazdem na plan.

Od 2019 roku „Sanatorium miłości” podbija serca widzów TVP, udowadniając, że na miłość i nowe początki nigdy nie jest za późno. Uczestnicy programu – kobiety i mężczyźni po 60. roku życia – przyjeżdżają do uzdrowiska nie tylko po zdrowie, ale też po przyjaźń, nadzieję i odwagę do ponownego otwarcia się na uczucia. Z kamerami towarzyszącymi im w codzienności, dzielą się historiami życia, wspomnieniami, a czasem i łzami.

W tegorocznej edycji widzowie szczególnie pokochali Grażynę – otwartą, ciepłą i pełną energii kobietę, która z odcinka na odcinek zjednuje sobie coraz większą sympatię. Ale niewiele brakowało, by jej historia w programie nigdy się nie rozpoczęła.

Jak wyznała w rozmowie z „Plejadą”, Grażyna przeżyła wypadek samochodowy w drodze na autobus, który miał zabrać ją do Kielc – stamtąd miała kontynuować podróż do Mikołajek, gdzie kręcono program.

– Koleżanka mnie odwoziła na autobus do Kielc, który odjeżdżał o wpół do drugiej w nocy. No i krótko przed Kielcami żeśmy miały wypadek. Auto poszło do kasacji, nam się nic nie stało... – opowiadała Grażyna.

Na szczęście sytuacja zakończyła się dobrze. Mimo ogromnego stresu i zniszczenia auta, kobiety nie odniosły obrażeń, a dzięki pomocy ludzi napotkanych po drodze, Grażyna dotarła do Mikołajek cała i zdrowa.

– Może bym bez niego dojechała, ale nie wiem, o której godzinie. Ale tak się szczęśliwie złożyło, że jednak Pan Bóg mi postawił dobrych ludzi na drodze – dodała wzruszona.

Dziś trudno wyobrazić sobie „Sanatorium miłości” bez Grażyny. Jej szczerość, poczucie humoru i otwartość w rozmowach z Martą Manowską czynią ją jedną z najbardziej wyrazistych postaci sezonu. Ma za sobą niełatwe doświadczenia, ale to właśnie one – jak podkreśla – dają jej dziś siłę do walki o siebie i drugą szansę na bliskość.

To też może cię zainteresować: Trudny weekend dla jednego ze znaków zodiaku. Gwiazdy nie mają litości

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Tych majonezów nie warto kupować, nawet jeśli są tanie. Liczy się jeden szczegół