Dziś, 27 listopada, obchodzimy piątą rocznicę śmierci znanego polskiego aktora – Stanisława Mikulskiego. Aktor wystąpił w wielu popularnych produkcjach takich jak np. „Stawka większa niż życie”, czy „Miś”. Mimo jego ogromnej popularności i kariery, która rozwijała się w zawrotnym tempie, Stanisław Mikulskie nie miał powodów do radości. Aktor, dwukrotnie musiał zmierzyć się z ogromna tragedią.

 Stanisław Mikulski został tragicznie dotknięty przez życie dwa razy, po raz pierwszy, kiedy stracił swojego nowonarodzonego syna.

Jestem im wdzięczny za to, że zachowali dyskrecję; przerywam milczenie, aby odciążyć ich i moją pamięć. Moja żona Jadwiga zaczęła chorować w połowie lat siedemdziesiątych. Nie mogła urodzić zdrowych dzieci. (...) O samej chorobie dowiedzieliśmy się później, łącząc ją z wydarzeniami z porodówki. Nazywała się ziarnica. Jest rzadka, częściej dopada mężczyzn, a obecnie - uleczalna. Wtedy jednak mówiono, że to kwestia trzech lat i... koniec – powiedział aktor.

Drugi raz, kiedy dowiedział się, że jego żona zachorowała na nowotwór. Kobieta cierpiała na ziarnicę, która spowodowała u kobiety niedowład kończyn. W  1985 roku, w wyniku ziarnicy, kobieta zmarła.

Stanisław Mikulski po stracie zony znikł ze świata publicznego. Jego tragedię przerwało spotkanie z 28 lat młodszą Małgorzatą. Dzięki córce kobiety, świat aktora znów nabrał barw.