W nocy z soboty na niedzielę, 8 listopada, funkcjonariusze zostali wezwani na ulicę Kapelanka, gdzie zauważono młodego mężczyznę z nożem. 23-latek nie reagował na polecenia mundurowych ani na strzały ostrzegawcze. W pewnym momencie jeden z policjantów oddał strzał w jego kierunku. Rzeczniczka małopolskiej policji ujawniła szczegóły zdarzenia.

Nocna interwencja w Krakowie. Mieszkańcy alarmowali policję

Kilkanaście godzin po tragicznej strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie służby musiały interweniować w kolejnej niebezpiecznej sytuacji.

W niedzielę, 8 listopada, po godzinie 3 w nocy policja otrzymała kilka zgłoszeń dotyczących mężczyzny, który spacerował po ulicy Kapelanka, trzymając w ręku nóż.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol.

Funkcjonariusze zauważyli 23-latka uzbrojonego w nóż z ostrzem o długości około 20 centymetrów.

Mężczyzna nie reagował na wydawane polecenia, dlatego policjanci zdecydowali się na użycie broni służbowej.

Policjanci oddali strzały. 23-latek nie reagował na ostrzeżenia

Jak przekazała podinspektor Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, mundurowi najpierw oddali strzały ostrzegawcze.

Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu.

23-latek nadal trzymał nóż i ignorował polecenia funkcjonariuszy.

Wówczas jeden z policjantów zdecydował się oddać strzał bezpośrednio w kierunku mężczyzny.

Pocisk nie trafił 23-latka, ale jego zachowanie natychmiast się zmieniło.

Mężczyzna odrzucił nóż, co pozwoliło policjantom bezpiecznie go zatrzymać.

Następnie został przewieziony do szpitala.

Policja ujawniła pierwsze ustalenia. Zatrzymany trafił do szpitala

Na razie nie wiadomo, dlaczego 23-latek pojawił się w środku nocy na ulicy z niebezpiecznym narzędziem.

Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna może mieć problemy związane ze zdrowiem psychicznym. Nie przedstawiono jednak żadnej potwierdzonej diagnozy.

Służby będą wyjaśniać okoliczności zdarzenia oraz zachowanie zatrzymanego.

Nie poinformowano również, czy wcześniej groził przechodniom lub próbował kogokolwiek zaatakować.

Wiadomo natomiast, że podczas interwencji nie został trafiony policyjnym pociskiem.

Kraków po tragedii na Rynku Głównym. Policja uspokaja mieszkańców

Nocne zdarzenie wywołało szczególne zainteresowanie ze względu na sobotnią tragedię, która wstrząsnęła całą Polską.

7 listopada uzbrojony napastnik otworzył ogień w centrum Krakowa. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.

Jak zauważyła rzeczniczka małopolskiej policji, po tych wydarzeniach mieszkańcy miasta są wyjątkowo czujni i szybko reagują na potencjalne zagrożenia.

Jednocześnie funkcjonariusze wyraźnie podkreślili, że nocna interwencja na ulicy Kapelanka nie miała związku z sobotnią strzelaniną na Rynku Głównym.

Były to dwa niezależne zdarzenia.

Kolejne strzały w Krakowie. Policja wyjaśnia okoliczności

Nocna akcja zakończyła się zatrzymaniem 23-latka bez postrzelenia go przez funkcjonariuszy.

Mężczyzna trafił do szpitala, a policja prowadzi dalsze czynności mające wyjaśnić powody jego zachowania.

Choć tym razem udało się uniknąć kolejnej tragedii, wydarzenia na ulicy Kapelanka pokazują, jak napięta pozostaje atmosfera w Krakowie po dramatycznej sobocie. Mieszkańcy są szczególnie wyczuleni na wszelkie sytuacje mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.

To też może cię zainteresować: Są najnowsze wieści o stanie zdrowia policjantów z Krakowa. Przełomowe informacje

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kolejny sąsiad sprawcy strzelaniny w Krakowie przerwał milczenie. Wstrząsające słowa