Chwilę później dzwoni nieznajomy i tłumaczy, że pomylił numer telefonu. Prosi o szybki zwrot przelewu, ale wskazuje inne konto. Sytuacja wygląda na zwykłą pomyłkę, jednak może być starannie przygotowanym oszustwem. Policja ostrzega, że w ten sposób przestępcy wykorzystują uczciwość przypadkowych osób, a konsekwencje mogą być bardzo nieprzyjemne. Wystarczy jeden nieprzemyślany przelew.

Płatności BLIK stały się codziennością dla milionów Polaków. Korzystamy z nich podczas zakupów internetowych, płacenia w sklepach oraz przesyłania pieniędzy rodzinie i znajomym.

Szybkość i wygoda mają jednak również drugą stronę. Przestępcy coraz częściej próbują wykorzystywać popularne metody płatności do wyłudzania pieniędzy.

Jednym z niebezpiecznych schematów jest oszustwo na rzekomo pomyłkowy przelew. Policja ostrzega przed nim już od początku 2026 roku.

Dostałeś przelew od nieznajomego? To może być początek oszustwa

Wszystko zaczyna się od powiadomienia z aplikacji bankowej.

Na rachunek wpływa niespodziewana kwota, na przykład kilkaset złotych. Odbiorca nie zna nadawcy i nie spodziewał się żadnych pieniędzy.

Po pewnym czasie pojawia się telefon lub wiadomość.

Rozmówca przedstawia się jako osoba, która przypadkowo wpisała niewłaściwy numer podczas wykonywania przelewu BLIK.

Przeprasza za zamieszanie i prosi o zwrot pieniędzy.

Jest jednak jeden szczegół, który powinien natychmiast wzbudzić czujność. Nieznajomy chce, aby pieniądze zostały przesłane na inny numer telefonu lub rachunek bankowy.

Czasami próbuje wywołać presję, tłumacząc, że pilnie potrzebuje środków na opłacenie rachunków, zakup leków albo inny ważny wydatek.

W rzeczywistości taka prośba może stanowić element oszustwa.

Fałszywe ogłoszenie i przypadkowy odbiorca. Tak działają przestępcy

Mechanizm oszustwa jest bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać.

Najpierw przestępca publikuje w internecie atrakcyjną ofertę sprzedaży. Może dotyczyć telefonu, sprzętu elektronicznego, mebli lub innego popularnego produktu.

Zainteresowany kupujący kontaktuje się ze sprzedawcą i otrzymuje numer telefonu do wykonania przelewu BLIK.

Nie wie jednak, że podany numer należy do zupełnie przypadkowej osoby.

Kupujący przesyła pieniądze, przekonany, że opłaca zamówienie.

Środki trafiają na konto osoby, która nie ma nic wspólnego z ogłoszeniem.

Wtedy przestępca kontaktuje się z odbiorcą i przedstawia historię o przypadkowej pomyłce.

Jeżeli uda mu się przekonać tę osobę do wykonania przelewu na wskazany rachunek, pieniądze trafiają do oszusta.

Kupujący zostaje bez zamówionego towaru, a osoba, która chciała jedynie uczciwie oddać pieniądze, może zostać wciągnięta w przestępczy proceder.

Chciał tylko oddać pieniądze. Może mieć poważne problemy

Policjanci zwracają uwagę, że konsekwencje mogą dotknąć nie tylko osoby, która zapłaciła za nieistniejący produkt.

Problem może mieć również przypadkowy odbiorca przelewu.

Gdy oszukany kupujący zgłosi sprawę na policję, śledczy będą ustalać, gdzie trafiły jego pieniądze i kto wykonywał kolejne transakcje.

W ten sposób osoba, która przekazała środki dalej, może zostać wskazana jako uczestnik przepływu pieniędzy pochodzących z oszustwa.

Nie oznacza to automatycznie odpowiedzialności karnej. Okoliczności każdej sprawy wymagają wyjaśnienia.

Może jednak pojawić się konieczność składania wyjaśnień, przedstawienia historii przelewów i udowodnienia, że działało się w dobrej wierze.

Dlatego policja przestrzega przed samodzielnym odsyłaniem nieoczekiwanych przelewów na rachunki wskazywane przez nieznajomych.

BLIK wyjaśnia, jak bezpiecznie zwrócić pieniądze

Co zrobić, jeśli na konto rzeczywiście wpłynie przelew od obcej osoby?

Przede wszystkim nie należy działać pod wpływem emocji ani presji czasu.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest bezpośredni kontakt z własnym bankiem i zgłoszenie nieoczekiwanej transakcji.

Bank dysponuje procedurami, które pozwalają wyjaśnić pomyłkę i przeprowadzić zwrot środków w odpowiedni sposób.

Takie postępowanie rekomenduje również operator systemu BLIK.

Warto przy tym pamiętać, że otrzymanych omyłkowo pieniędzy nie można po prostu zatrzymać i uznać za własne.

Należy jednak zadbać o to, aby trafiły do właściwego nadawcy, a nie do osoby podszywającej się pod niego.

Przedstawiciele BLIK podkreślają, że same przelewy na telefon są bezpieczną metodą płatności. Zagrożenie pojawia się wtedy, gdy przestępcy manipulują użytkownikami i nakłaniają ich do wykonania niezweryfikowanych transakcji.

Policja ostrzega przed jedną prośbą. Lepiej jej nie spełniać

Funkcjonariusze apelują, aby zachować szczególną ostrożność, gdy nieznajomy prosi o zwrot pieniędzy na inny numer telefonu niż ten, z którego wykonano przelew.

Nie należy również przekazywać rozmówcy kodów BLIK, haseł do bankowości elektronicznej ani danych logowania.

Jeżeli sytuacja budzi podejrzenia, warto zachować wiadomości, numer telefonu rozmówcy i potwierdzenie otrzymanej transakcji.

Jeśli pieniądze zostały już przekazane oszustowi, należy jak najszybciej zawiadomić bank oraz policję.

Najważniejsza zasada jest prosta: nieoczekiwany przelew nie oznacza, że trzeba natychmiast wysyłać pieniądze dalej.

Nawet jeśli rozmówca wydaje się uprzejmy i przekonujący, każdą taką sytuację należy wyjaśnić za pośrednictwem banku.

To właśnie pośpiech i chęć szybkiego naprawienia cudzej pomyłki mogą zostać wykorzystane przez przestępców.

To też może cię zainteresować: Największe faux pas na cmentarzu. Ekspert ostrzega przed tym zachowaniem

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Koniec tradycyjnego badania na NFZ. Nowe zasady dotyczą milionów Polek