Pierwsza dama wzięła udział w ceremonii powitania w Pałacu Malacañang, a później spotkała się z Louise Aranetą-Marcos. Uwagę mediów przyciągnęła nie tylko część kulturalna wizyty, ale również stylizacja Marty Nawrockiej. Tym razem postawiła na stonowaną, szarą garsonkę o klasycznym kroju.
Wizyta polskiej pary prezydenckiej na Filipinach rozpoczęła się 6 października. Jest wyjątkowa również z powodów dyplomatycznych – to pierwsza oficjalna wizyta urzędującego prezydenta Polski w tym kraju. Karol Nawrocki spotkał się w Manili z prezydentem Ferdinandem Marcosem Jr., a rozmowy dotyczyły m.in. współpracy gospodarczej oraz polskich starań o stałe członkostwo w G20.
Marta Nawrocka realizowała w tym czasie własny program u boku pierwszej damy Filipin.
Marta Nawrocka spotkała się z pierwszą damą Filipin
Marta Nawrocka i Louise Araneta-Marcos najpierw towarzyszyły swoim mężom podczas oficjalnego powitania w Pałacu Malacañang.
Później udały się do Likhang Filipino, określanego przez Kancelarię Prezydenta jako najważniejsza całoroczna filipińska przestrzeń wystawiennicza prezentująca lokalne wyroby, rękodzieło i wzornictwo.
Pierwsze damy oglądały tam tradycyjne dzieła sztuki, rozmawiały z twórcami zajmującymi się kaligrafią oraz tkactwem i przyglądały się pracy lokalnych rzemieślników.
Jednym z elementów prezentacji była Pastillas Pabalat, czyli tradycyjna filipińska sztuka tworzenia dekoracyjnych wycinanek z papieru. Pokazano także kolekcję znaczków przedstawiających historię i kulturę kraju.
Postawiła na szarą garsonkę
Podczas oficjalnej części wizyty Marta Nawrocka wybrała elegancką, ale pozbawioną krzykliwych dodatków stylizację.
Pierwsza dama pojawiła się w szarej garsonce z wyraźnie zaznaczonym kołnierzem oraz dekoracyjnymi guzikami. „Super Express” zwrócił uwagę przede wszystkim na prostotę całego zestawu, oceniając go jako stonowany i elegancki.
Wybór spokojnego koloru i klasycznego fasonu dobrze wpisywał się w oficjalny charakter spotkania.
Nie była to zresztą pierwsza stylizacja Marty Nawrockiej, która podczas wizyty na Filipinach została szerzej skomentowana. Po przylocie do Manili pojawiła się w jasnym, kremowym zestawie.
Nie zabrakło tańca
Program spotkania pierwszych dam obejmował także prezentację filipińskiej kultury scenicznej.
Marta Nawrocka i Louise Araneta-Marcos oglądały występy Alice Reyes Dance Company, Ballet Philippines oraz Steps Dance Studio.
Pierwszy z zespołów specjalizuje się w tańcu współczesnym, natomiast Ballet Philippines należy do najważniejszych instytucji artystycznych działających przy Cultural Center of the Philippines.
Na zdjęciach z wydarzenia widać Martę Nawrocką obserwującą przygotowane występy u boku filipińskiej pierwszej damy.
To nie było ich pierwsze spotkanie
Marta Nawrocka i Louise Araneta-Marcos spotkały się już wcześniej.
22 września obie uczestniczyły w Nowym Jorku w recepcji zorganizowanej przez pierwszą damę USA Melanię Trump. Rozmowy dotyczyły wtedy inicjatywy „Fostering the Future Together”.
Program ma być kontynuowany, a kolejne regionalne spotkania związane z inicjatywą zaplanowano m.in. w Manili oraz Warszawie.
Wizyta na Filipinach była więc kolejną okazją do rozmów między obiema pierwszymi damami, ale tym razem odbywała się już w ramach oficjalnej wizyty polskiej pary prezydenckiej.
Wizyta potrwa kilka dni
Karol i Marta Nawroccy przebywają na Filipinach w dniach 6–8 października 2026 roku. Polski prezydent został zaproszony przez Ferdinanda Marcosa Jr. Portal Samorządowy.
W programie znalazły się rozmowy dotyczące gospodarki i współpracy między oboma państwami, a także wydarzenia biznesowe i spotkania związane z relacjami polsko-filipińskimi.
Marta Nawrocka realizuje równolegle program poświęcony przede wszystkim kulturze oraz kontaktom z filipińską pierwszą damą.
Podczas pierwszego dnia oficjalnych spotkań postawiła na prostą, szarą garsonkę. To właśnie jej stonowana stylizacja, obok wizyty w Likhang Filipino i pokazów lokalnych artystów, stała się jednym z szerzej komentowanych elementów jej pobytu w Manili.
To też może cię zainteresować: Anna Mucha zeznawała w sprawie Cichopek i Smaszcz. Po wyjściu z sądu padły wyjątkowo mocne słowa
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Był „po drugiej stronie” przez 10 minut. Opowiedział, co wtedy widział