Występ zakończył się owacją na stojąco i wysokimi notami jurorów. Obecność artysty wzbudziła tym większe emocje, że kilka lat temu publicznie ujawnił, iż wykryto u niego tętniaka. Sam Englert podkreślał jednak później, że diagnoza nie zmieniła jego codziennego życia.
Rodzinny odcinek 19. edycji „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” przyniósł kilka niespodzianek. Jedną z największych był występ Jana Englerta.
Aktor dołączył do swojej córki Heleny oraz jej partnera Romana Osadchiya. Trio rozpoczęło choreografię od walca, ale później tempo znacznie wzrosło i pojawił się również rock and roll. Englert w pewnym momencie zdjął marynarkę, pokazując koszulę z napisem „GO HELA!”, którym wyraźnie zamanifestował wsparcie dla córki.
Jan Englert zatańczył z córką. Publiczność wstała z miejsc
Występ spotkał się z bardzo ciepłą reakcją widowni.
Po zakończeniu choreografii cała trójka otrzymała owację na stojąco, a jurorzy przyznali Helenie Englert, Romanowi Osadchiyowi i Janowi Englertowi łącznie 38 punktów.
Dla aktora, przez dekady kojarzonego przede wszystkim ze sceną teatralną, filmem i Teatrem Telewizji, udział w tanecznym show był czymś zupełnie innym od jego codziennej działalności zawodowej.
Produkcja pokazała również materiał poświęcony relacji ojca z córką. Nie zabrakło żartów, a sam Englert po występie skierował uwagę przede wszystkim na Helenę. Podziękował jej za to, że umożliwiła mu udział w programie.
Kilka lat temu ujawnił diagnozę
Występ Jana Englerta zwrócił uwagę także ze względu na informacje dotyczące jego zdrowia.
W 2021 roku w książce „Bez oklasków”, będącej wywiadem-rzeką przeprowadzonym przez Kamilę Drecką, aktor ujawnił, że podczas badań wykryto u niego tętniaka. Mówił wówczas, że zmiana prawdopodobnie była obecna już od dłuższego czasu i wcześniej o niej nie wiedział.
Portal abcZdrowie podaje, że lekarze zdecydowali się na obserwację i regularne kontrole zamiast leczenia operacyjnego.
Informacja szybko obiegła media, często w bardzo alarmistycznej formie. Sam aktor później wyraźnie studził emocje.
Englert reagował na sensacyjne nagłówki
Po publikacji książki pojawiły się nagłówki sugerujące, że aktor mierzy się z wyjątkowo poważnym zagrożeniem.
W rozmowie z WP Englert krytykował takie przedstawianie sprawy. Tłumaczył, że tętniak jest wieloletnim „znaleziskiem”, o którym przez długi czas nie wiedział, i podkreślał, że diagnoza nie zmieniła jego życia. Zapewniał również, że lekarze nie zdecydowali się na operację właśnie dlatego, że w jego przypadku nie uznali jej za potrzebną.
Dlatego stwierdzenie, że Englert od lat „walczy” z chorobą, byłoby zbyt mocne. Precyzyjniej powiedzieć, że żyje z rozpoznaną zmianą i pozostaje pod kontrolą lekarzy.
Tętniak może długo nie dawać objawów
Tętniaki mogą rozwijać się przez długi czas bez wyraźnych symptomów i bywają wykrywane przypadkowo podczas badań obrazowych. Postępowanie zależy m.in. od lokalizacji, wielkości zmiany, tempa jej powiększania się, wieku pacjenta i indywidualnego ryzyka.
Dlatego samo rozpoznanie tętniaka nie oznacza automatycznie konieczności operacji. U części pacjentów lekarze zalecają regularną obserwację.
W przypadku Jana Englerta informacje o sposobie postępowania pochodzą przede wszystkim z jego własnych publicznych wypowiedzi. Aktor nie przedstawiał swojej sytuacji jako choroby, która ogranicza go w codziennym funkcjonowaniu.
Mówił również o swoim podejściu do starzenia
Englert od lat bardzo otwarcie wypowiada się na temat wieku i przemijania.
W rozmowach podkreślał, że bardziej niż samej śmierci obawia się utraty samodzielności i uzależnienia od pomocy innych. Temat ten pojawiał się zarówno w jego książce, jak i późniejszych wywiadach.
Jednocześnie aktor pozostaje aktywny zawodowo. Najnowszy występ w „Tańcu z Gwiazdami” pokazał go widzom z zupełnie innej strony.
83-letni aktor pokazał się w zupełnie nowej roli
Jan Englert ma za sobą ponad pół wieku kariery. Ogromną popularność przyniosła mu już rola Zygmunta w „Kolumbach”, a później stworzył dziesiątki kreacji filmowych, telewizyjnych i teatralnych.
Tym razem nie pojawił się jednak przed kamerą jako aktor.
Na parkiet wszedł przede wszystkim jako ojciec wspierający córkę w programie. Helena Englert bierze udział w 19. edycji show w parze z Romanem Osadchiyem. halo tu polsat
Wspólny taniec szybko stał się jednym z najbardziej komentowanych momentów rodzinnego odcinka.
Choć od kilku lat wiadomo o rozpoznanym u Jana Englerta tętniaku, sam aktor wielokrotnie podkreślał, że diagnoza nie wpływa na jego codzienne życie. W „Tańcu z Gwiazdami” pokazał natomiast, że w wieku 83 lat nadal potrafi zaskoczyć publiczność – tym razem nie rolą teatralną, lecz występem na parkiecie.
To też może cię zainteresować: Zamiast chryzantem postaw ją na grobie. Mróz tylko podkreśla jej kolor
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Pilne poszukiwania 2-letniego Juliana. Policja apeluje o pomoc w odnalezieniu chłopca