Taki widok często budzi niepokój i sprawia, że całe jajko natychmiast ląduje w koszu. Niektórzy podejrzewają, że jest ono zepsute albo zawiera rozwijający się zarodek. Wyjaśnienie jest znacznie prostsze, a sama kropka zazwyczaj nie świadczy o niebezpieczeństwie.
Czerwona plamka na żółtku. Co to właściwie jest?
Niewielki czerwony punkt widoczny na powierzchni żółtka to najczęściej plamka krwi. Powstaje podczas formowania jajka, gdy w jajniku albo jajowodzie kury pęknie bardzo drobne naczynie krwionośne. Niewielka ilość krwi może wtedy osiąść na żółtku lub znaleźć się w białku.
Jest to naturalne zjawisko biologiczne, które może wystąpić u zdrowej kury. Nie oznacza zakażenia ani nie świadczy automatycznie o złych warunkach hodowli.
Plamki mogą mieć kolor jasnoczerwony, ciemnoczerwony albo brunatny. Ich wygląd zależy między innymi od tego, na jakim etapie powstawania jajka doszło do pęknięcia naczynka oraz ile czasu upłynęło od zniesienia jajka.
To nie jest rozwijający się zarodek
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że czerwona kropka oznacza zapłodnione jajko lub początek rozwoju pisklęcia. Plamka krwi nie stanowi jednak dowodu zapłodnienia i nie jest zarodkiem.
Do powstania takiego śladu może dojść także w jajkach pochodzących od kur, które w ogóle nie miały kontaktu z kogutem. Jest to skutek niewielkiego krwawienia podczas procesu uwalniania żółtka, a nie rozwoju nowego organizmu.
Z zapłodnieniem nie należy mylić również małej, jasnej kropki widocznej na żółtku. To tak zwana tarczka zarodkowa, która występuje w jajach, ale jej obecność sama w sobie nie oznacza rozwijającego się pisklęcia.
Dlaczego w sklepowych jajkach widzimy ją rzadko?
Plamki krwi pojawiają się naturalnie, ale konsumenci stosunkowo rzadko zauważają je w jajkach kupowanych w sklepach. Wynika to z kontroli prowadzonej przed zapakowaniem produktów.
Jajka są prześwietlane silnym światłem. Proces ten, nazywany owoskopowaniem, pozwala wykryć część nieprawidłowości wewnątrz skorupki bez jej rozbijania. Egzemplarze z wyraźnymi plamkami mogą zostać usunięte na etapie sortowania.
Kontrola nie zawsze wykryje jednak bardzo mały ślad. Trudniejsze może być również prześwietlanie jajek o ciemniejszych skorupkach. Dlatego od czasu do czasu czerwona plamka pojawia się także w produkcie, który przeszedł standardową kontrolę jakości.
Skąd biorą się plamki krwi?
Na pękanie niewielkich naczyń krwionośnych może wpływać kilka czynników. Zjawisko bywa częstsze u młodych kur, których układ rozrodczy dopiero przystosowuje się do regularnego znoszenia jaj.
Znaczenie mogą mieć także uwarunkowania genetyczne, stres, nagłe zmiany temperatury oraz drobne urazy. W niektórych przypadkach częstsze występowanie plamek wiąże się również z nieprawidłowym żywieniem ptaków.
Pojedyncza czerwona kropka nie pozwala jednak ustalić warunków, w jakich hodowano konkretną kurę. Nie powinna być zatem traktowana jako jednoznaczny dowód choroby albo zaniedbania.
Czy jajko z czerwoną plamką można zjeść?
Jeżeli jajko było prawidłowo przechowywane, nie ma nieprzyjemnego zapachu ani innych oznak zepsucia, sama plamka krwi zazwyczaj nie czyni go niezdatnym do spożycia. Informacje te potwierdza amerykańska służba bezpieczeństwa żywności USDA.
Osoby, którym taki widok przeszkadza, mogą usunąć plamkę czystą łyżeczką albo końcem noża. Nie jest to jednak konieczne ze względów bezpieczeństwa. Jajko można również dokładnie usmażyć lub wykorzystać do przygotowania ciasta, omletu albo jajecznicy.
Niezależnie od obecności plamki surowe jajka mogą zawierać bakterie chorobotwórcze. Dlatego należy przestrzegać zasad higieny, myć ręce oraz powierzchnie mające kontakt ze skorupką i surową zawartością jajka.
Szczególną ostrożność powinny zachować dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży oraz osoby z osłabioną odpornością. Amerykańska Agencja Żywności i Leków zaleca przechowywanie jaj w chłodzie i poddawanie ich dokładnej obróbce termicznej, tak aby białko oraz żółtko były ścięte.
Te oznaki powinny wzbudzić niepokój
Znacznie ważniejszy od pojedynczej czerwonej kropki jest zapach jajka po rozbiciu. Jeśli jest intensywnie nieprzyjemny, siarkowy albo gnilny, produkt należy wyrzucić. Zepsutego jajka nie powinno się próbować ani wykorzystywać nawet po długim smażeniu.
Niepokojące są również nietypowe przebarwienia całego białka. Różowy, zielonkawy lub opalizujący kolor może świadczyć o rozwoju drobnoustrojów. Takiego jajka nie należy spożywać.
Pęknięta, śliska lub zabrudzona zawartością skorupka także powinna skłonić do ostrożności, ponieważ uszkodzenie ułatwia bakteriom przedostanie się do wnętrza.
Najlepiej rozbijać każde jajko najpierw do osobnej miseczki, a dopiero później dodawać je do pozostałych składników. W ten sposób jedno zepsute jajko nie zniszczy całej porcji ciasta, mięsa lub przygotowywanej jajecznicy.
Mętne białko nie zawsze oznacza zepsucie
Wbrew popularnemu przekonaniu lekko mętne białko nie musi być sygnałem ostrzegawczym. Według USDA może ono świadczyć o tym, że jajko jest bardzo świeże. Z czasem białko staje się bardziej przejrzyste.
O jakości nie należy więc decydować na podstawie jednej cechy. Trzeba ocenić zapach, wygląd skorupki, sposób przechowywania oraz kolor całej zawartości po rozbiciu.
Czerwona plamka na żółtku najczęściej jest jedynie naturalnym śladem po pęknięciu drobnego naczynia krwionośnego. Jeżeli jajko nie wykazuje innych oznak zepsucia i zostanie dokładnie ugotowane lub usmażone, nie ma powodu, by automatycznie je wyrzucać.
To też może cię zainteresować: Sanatoria czekają duże zmiany. Od 2027 roku wiele się zmieni
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. Dałam synowi pieniądze na spłatę kredytu. U notariusza odkryłam, dla kogo naprawdę kupił mieszkanie