Były prezydent opuszczał siedzibę swojej fundacji w Krakowie, a następnie odjechał w asyście funkcjonariuszy odpowiedzialnych za jego ochronę. Uwagę fotoreporterów przyciągnął nie tylko letni strój polityka, ale przede wszystkim jego samochód, którego wartość oszacowano na ponad 160 tys. zł.
Po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej Andrzej Duda może pozwolić sobie na znacznie więcej prywatności. Nadal pojawia się jednak publicznie i pozostaje aktywny zawodowo. Najnowsze zdjęcia pokazują, jak wygląda jego codzienność z dala od Pałacu Prezydenckiego.
Andrzej Duda sfotografowany w Krakowie
Kilka dni temu fotoreporterzy Pudelka zauważyli Andrzeja Dudę przed siedzibą jego fundacji w Krakowie. Były prezydent opuścił budynek w godzinach popołudniowych.
Tego dnia postawił na mniej oficjalny strój. Miał na sobie czarne spodnie oraz dopasowaną koszulę w tym samym kolorze. Elegancką, ale swobodną stylizację uzupełnił butami typu loafers i bransoletkami. Była głowa państwa nie potrzebowała pomocy przy pakowaniu swoich rzeczy. Andrzej Duda sam włożył torbę do samochodu eskortującego, a następnie zajął miejsce za kierownicą Porsche.
Po chwili sportowy samochód wyjechał z parkingu i ruszył ulicami Krakowa. Tuż za nim poruszał się pojazd ochrony. Byłym prezydentom przysługuje ochrona Służby Ochrony Państwa, dlatego nawet podczas prywatnych przejazdów mogą towarzyszyć im funkcjonariusze.
Andrzej Duda jeździ Porsche Boxsterem
Samochodem Andrzeja Dudy jest Porsche Boxster 981. To dwumiejscowy sportowy kabriolet z elektrycznie składanym materiałowym dachem. Model jest ceniony przez miłośników motoryzacji za charakterystyczną sylwetkę i silnik umieszczony centralnie, co wpływa na sposób prowadzenia pojazdu.
Nie jest to fabrycznie nowy samochód. Jak informował krakowski portal KR24, egzemplarz należący do byłego prezydenta pochodzi z 2013 roku i został sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych. Andrzej Duda ma być jego drugim właścicielem w Polsce.
Porsche po zakupie trafiło do jednego z krakowskich warsztatów. Przeprowadzono tam między innymi polerowanie reflektorów. To właśnie pracownicy serwisu jako jedni z pierwszych pochwalili się wizytą nietypowego klienta, a informacja o nowym samochodzie byłego prezydenta szybko obiegła media.
Ile kosztowało Porsche Andrzeja Dudy?
Ceny używanych Porsche Boxsterów 981 są bardzo zróżnicowane. Zależą od rocznika, wersji silnikowej, wyposażenia, przebiegu oraz historii konkretnego egzemplarza. Za dobrze utrzymany samochód tego typu trzeba zapłacić zazwyczaj od około 130 do 200 tys. zł. Najdroższe wersje mogą kosztować nawet 300 tys. zł.
Według ustaleń Pudelka egzemplarz, którym po Krakowie porusza się Andrzej Duda, miał kosztować około 162 tys. zł. Oznacza to, że jego wartość znajduje się w środkowej części przedziału cenowego spotykanego na rynku samochodów używanych.
Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że były prezydent kupił Porsche 911, którego nowe egzemplarze mogą kosztować od kilkuset tysięcy do ponad miliona złotych. Później ustalono jednak, że chodzi o starszego i wyraźnie tańszego Boxstera 981.
Ile wynosi uposażenie byłego prezydenta?
Po zakończeniu sprawowania urzędu Andrzejowi Dudzie przysługuje dożywotnie uposażenie byłego prezydenta. Jego wysokość odpowiada 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującej głowy państwa.
Po waloryzacji przeprowadzonej w marcu 2026 roku świadczenie ma wynosić 14 224,16 zł brutto miesięcznie, czyli około 11,7 tys. zł netto. Andrzej Duda nie ogranicza się jednak wyłącznie do pobierania prezydenckiego uposażenia. Po odejściu z Pałacu Prezydenckiego zaangażował się w działalność swojej fundacji i podejmuje kolejne aktywności zawodowe.
Nie ma publicznie dostępnych informacji, z jakich dokładnie środków został sfinansowany zakup Porsche. Nie można więc zakładać, że samochód został kupiony wyłącznie z prezydenckiego uposażenia.
Andrzej Duda rozpoczął nowy etap życia
Andrzej Duda pełnił urząd prezydenta Polski przez dwie kadencje – od 2015 do 2025 roku. Po przekazaniu stanowiska Karolowi Nawrockiemu wrócił do Krakowa, z którym był związany jeszcze przed rozpoczęciem prezydentury.
Najnowsze fotografie pokazują byłego prezydenta w znacznie mniej oficjalnym wydaniu. Zamiast państwowej limuzyny zajął miejsce za kierownicą sportowego kabrioletu i samodzielnie ruszył przez miasto. Chociaż nadal towarzyszy mu ochrona, jego codzienność wygląda dziś zupełnie inaczej niż w czasach urzędowania w Pałacu Prezydenckim.
To też może cię zainteresować: Nowy zwrot w sprawie Michała Wiśniewskiego. Czy artyście znów grozi więzienie
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Polacy wskazali najlepszą pierwszą damę. Jedna z nich zdeklasowała pozostałe