Dziewczynka, której od czwartku szukały służby, rodzina i mieszkańcy, nie żyje. Dzień po odnalezieniu ciała jej mama zaktualizowała wpis w mediach społecznościowych. Napisała tylko dwa słowa: „Wieczny pokój...”.

12-letnia Ela zaginęła po spotkaniu ze znajomymi

Ela zaginęła w czwartek, 21 maja. Jak podawały media, dziewczynka była na spotkaniu ze znajomymi, ale po jego zakończeniu nie wróciła do domu. Rodzina szybko zgłosiła zaginięcie policji, a sprawa została potraktowana priorytetowo.

W akcję poszukiwawczą zaangażowano duże siły. Dziewczynki szukali policjanci, strażacy, strażnicy miejscy, żołnierze oraz mieszkańcy. Poszukiwania koncentrowały się m.in. w rejonie Lasu Wolskiego i okolic krakowskiego zoo.

Wszyscy liczyli na szczęśliwy finał

Przez wiele godzin rodzina, służby i mieszkańcy mieli nadzieję, że 12-latka zostanie odnaleziona cała i zdrowa. Policja zabezpieczała nagrania z monitoringu, sprawdzano kolejne miejsca i apelowano o pomoc do osób, które mogły widzieć dziewczynkę.

Niestety, w sobotę, 23 maja, około godz. 11.20 podczas działań poszukiwawczych strażnicy miejscy natrafili w Lesie Wolskim na ciało młodej osoby. Rzeczniczka małopolskiej policji przekazywała, że wygląd i ubiór odpowiadały informacjom podawanym w komunikatach o zaginionej 12-latce.

Rodzina potwierdziła najgorsze informacje

Niedługo później potwierdzono, że odnalezione ciało to poszukiwana Ela. Rodzina została powiadomiona i dokonała identyfikacji. Policja przekazała, że ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych, a dalsze czynności będzie prowadzić prokuratura.

Według informacji przekazywanych przez służby wstępnie wykluczono udział osób trzecich. To jednak nie kończy sprawy. Dokładne okoliczności śmierci dziewczynki mają zostać ustalone w toku dalszych czynności.

Mama Eli napisała tylko dwa słowa

Dzień po tragedii mama 12-latki zaktualizowała swój wcześniejszy wpis dotyczący zaginięcia córki. Nie opublikowała długiego oświadczenia. Wystarczyły dwa słowa, które poruszyły internautów: „Wieczny pokój...”.

Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy ze wsparciem dla rodziny. Ludzie piszą o bólu, współczuciu i modlitwie. Wielu komentujących podkreśla, że przez cały czas poszukiwań śledzili sprawę i do końca wierzyli, że dziewczynka wróci do domu.

Przed szkołą pojawiły się znicze

Po informacji o śmierci Eli mieszkańcy zaczęli przynosić znicze przed szkołę podstawową na Salwatorze, do której uczęszczała dziewczynka. To cichy gest pamięci i wsparcia dla rodziny po tragedii, która poruszyła Kraków.

Sprawa 12-letniej Eli pozostawiła wiele bólu i pytań. Najważniejsze pozostaje teraz uszanowanie prywatności rodziny oraz spokojne oczekiwanie na ustalenia śledczych. Służby będą wyjaśniać okoliczności tego, co wydarzyło się po zaginięciu dziewczynki.

To też może cię zainteresować: GIS wydał pilne ostrzeżenie przed tym produktem. Wykryto groźną bakterię

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Stare dokumenty mogą podnieść emeryturę. Seniorzy mogą zyskać nawet ponad 2000 zł