Tego dnia w pobliżu lotniska Okęcie w Warszawie rozbił się samolot Ił-62 „Mikołaj Kopernik”. Na jego pokładzie znajdowała się jedna z największych gwiazd polskiej muzyki – Anna Jantar. Artystka miała zaledwie 29 lat.
Po latach wciąż pojawiają się poruszające szczegóły związane z jej ostatnią podróżą. Okazuje się, że w chwili tragedii wokalistka miała przy sobie nie tylko różaniec, ale również list od swojego męża – Jarosława Kukulskiego.
List, który miał naprawić ich związek
W tamtym czasie małżeństwo artystów przeżywało trudniejszy okres. W mediach pojawiały się plotki o romansach kompozytora, co powodowało napięcia między małżonkami. Z treści listu wynika jednak, że Kukulski chciał walczyć o ich relację i odbudować małżeństwo.
W liście do żony napisał:
„Kocham cię całym sercem i możesz liczyć na mnie w każdej sytuacji, a czy ty odczytasz moją spowiedź jako słabość, czy też jako miłość, której trzeba pomóc, to zależy tylko od ciebie. Szczęście nasze, Anusiu, zależy tylko od nas samych. By jednak to było możliwe, musimy tego chcieć obydwoje. Całuję cię mocno, twój Jarek. PS. List taki do ciebie jest jedynym i ostatnim. Gdybym musiał go pisać po raz wtóry, będziesz musiała chyba dokończyć go sama”.
Według relacji bliskich kompozytor nigdy nie doczekał się odpowiedzi na te słowa.
Miłość i wspólna kariera
Związek Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego był nie tylko relacją prywatną, ale również artystycznym partnerstwem. Kompozytor pisał dla swojej żony wiele piosenek, które stały się wielkimi przebojami polskiej muzyki lat 70.
Wśród nich znalazły się między innymi „Tyle słońca w całym mieście”, „Najtrudniejszy pierwszy krok” czy „Radość najpiękniejszych lat”. Dzięki tym utworom Anna Jantar stała się jedną z największych gwiazd polskiej estrady.
Ostatnia rozmowa przed katastrofą
Na krótko przed tragicznym lotem wokalistka przebywała w Stanach Zjednoczonych, gdzie koncertowała. Według relacji osób z jej otoczenia dzień przed powrotem do kraju zadzwoniła do męża i poprosiła, aby odebrał ją z lotniska po przylocie.
Wiele osób uważa, że mogła to być próba zakończenia konfliktu i rozpoczęcia nowego etapu w ich życiu.
Tragiczny finał
Do tego spotkania jednak nigdy nie doszło. Samolot, którym wracała artystka, rozbił się podczas podchodzenia do lądowania w Warszawie. W katastrofie zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi.
Historia listu odnalezionego przy Annie Jantar do dziś porusza wiele osób. Dla wielu stał się symbolem niedokończonej rozmowy i uczuć, które nie zdążyły znaleźć swojego zakończenia.
To też może cię zainteresować: Droższe sanatoria od maja. Sprawdź, ile teraz zapłacisz za pobyt
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Zostałam wdową i straciłam wszystko": Mój mąż zapisał majątek swojej kochance