W wywiadzie dla programu „W moim stylu”, prowadzonego przez Magdę Mołek, przyznała, że jej relacja z instytucją Kościoła w ostatnich latach uległa wyraźnej zmianie. Jak podkreśliła, dziś jej wiara wygląda inaczej niż dawniej, a rozczarowanie decyzjami hierarchów wpłynęło na jej postawę, pisze Super Express.
„Z wiarą jest teraz kiepsko”
W rozmowie Jolanta Kwaśniewska nie unikała mocnych słów.
– „Z wiarą jest teraz kiepsko. Kościół zawiódł mnie tak bardzo, że do rozmowy z Najwyższym nie potrzebuję żadnych pośredników” – powiedziała.
Była pierwsza dama zaznaczyła, że jej duchowość stała się sprawą osobistą i prywatną. Podkreśliła, że nie widzi potrzeby przystępowania do spowiedzi, choć utrzymuje kontakt z zaprzyjaźnionym kapelanem. W jej ocenie instytucja Kościoła w ostatnich latach utraciła część swojego autorytetu.
Rozczarowanie aferami i stanowiskiem Episkopatu
Kwaśniewska odniosła się również do licznych skandali, które w ostatnich latach wstrząsały Kościołem w Polsce i na świecie.
– „Ilość afer zamiatanych pod dywan jest dla mnie czymś niewiarygodnym” – przyznała.
Szczególne emocje budzi w niej stanowisko Episkopatu w sprawie aborcji, zwłaszcza w kontekście zagrożenia zdrowia kobiety.
– „Ci panowie mają jakąś wykładnię dla mojego życia, dla innych kobiet? Mówię ‘nie’. To jest zamknięta karta w moim życiu” – podkreśliła, wyrażając sprzeciw wobec ingerencji duchownych w osobiste decyzje kobiet.
Od ślubu cywilnego do jednostronnego ślubu kościelnego
Historia relacji Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich z Kościołem była wieloetapowa. Para przed laty zawarła ślub cywilny, identyfikując się wówczas z poglądami ateistycznymi. Dopiero w 2005 roku zdecydowali się na jednostronny ślub kościelny.
Podczas ceremonii Jolanta Kwaśniewska wypowiedziała pełną formułę przysięgi, w tym słowa: „Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny, i wszyscy święci”. Jej mąż pominął ten fragment. Dziś była pierwsza dama przyznaje, że jej podejście do instytucji Kościoła znacząco się zmieniło.
Rola Jan Paweł II w jej życiu
W wywiadzie pojawił się również wątek Jana Pawła II. Jolanta Kwaśniewska przyznała, że przez lata jej wiara była silnie związana z autorytetem papieża Polaka.
– „Ta wiara była dla mnie ważna ze względu na osobę Jana Pawła II. W Polsce odegrał ogromną rolę, jeśli chodzi o naszą tożsamość i powrót do rodziny państw europejskich. Ani ja, ani mój mąż tego nie zapomnimy” – powiedziała.
Jednocześnie wyraziła żal, że – jak stwierdziła – papież, mając wiedzę o przypadkach molestowania dzieci, nie nagłośnił tej sprawy w wystarczającym stopniu. To właśnie ten aspekt jest dla niej szczególnie bolesny i przyczynił się do jej rozczarowania instytucją Kościoła.
Wiara poza instytucją
Słowa byłej pierwszej damy wpisują się w szerszą debatę o roli Kościoła w życiu publicznym i prywatnym Polaków. Jolanta Kwaśniewska podkreśla, że jej duchowość nie zniknęła, lecz stała się bardziej indywidualna.
Jej wypowiedź wywołała szerokie reakcje w mediach społecznościowych i ponownie otworzyła dyskusję o relacji między osobistą wiarą a instytucjonalnym Kościołem w Polsce.
To też może cię zainteresować: Kacper Tomasiak mówi wprost o zarobkach. Tego nikt się po nim nie spodziewał
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Stracił żonę w najgorszym dniu swojego życia": Tego samego dnia ktoś zapukał z niemowlęciem na rękach