Dziennikarka zginęła w dramatycznym wypadku samochodowym, do którego doszło na drodze ekspresowej S19 w miejscowości Jeżowe na Podkarpaciu. Teraz śledczy ujawniają kolejne informacje dotyczące postępowania, które – jak podkreślają – ma wyjątkowo złożony charakter.

Wstrząs dla świata mediów i słuchaczy „Trójki”

Katarzyna Stoparczyk była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci polskich mediów. Słuchacze Programu III Polskiego Radia cenili ją za ciepły głos, empatię oraz niepowtarzalny styl prowadzenia audycji. Ogromną popularność przyniosły jej także rozmowy z dziećmi, które szybko stały się viralami w mediach społecznościowych.

Informacja o jej śmierci poruszyła nie tylko środowisko dziennikarskie, lecz także szerokie grono odbiorców, dla których była symbolem autentyczności i wrażliwości w mediach.

Do wypadku doszło we wrześniu. Bilans ofiar wzrósł

Tragiczne zdarzenie miało miejsce 5 września 2025 roku, tuż przed godziną 15:00. Na odcinku trasy S19 w kierunku Rzeszowa zderzyły się dwa samochody osobowe. Katarzyna Stoparczyk była pasażerką jednego z nich – zajmowała miejsce na tylnej kanapie. Jechała na Kongres Kobiet w Katowicach, jednak do celu nigdy nie dotarła.

Na miejscu zginęła zarówno dziennikarka, jak i 57-letni mężczyzna podróżujący drugim pojazdem. Kilka osób zostało rannych i trafiło do szpitala. Niestety, w grudniu poinformowano o śmierci kolejnego poszkodowanego – 62-letniego mężczyzny. Tym samym liczba ofiar wzrosła do trzech.

Co ustaliła prokuratura? Wypadek miał skomplikowany przebieg

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że jeden z samochodów poruszał się z niewielką prędkością, zgodnie z obowiązującymi przepisami. To właśnie w jego tył uderzył drugi pojazd, jadący w tym samym kierunku. Mimo przeprowadzonych czynności, Prokuratura Rejonowa w Nisku do tej pory nie postawiła nikomu zarzutów.

Jak tłumaczą śledczy, sprawa jest wyjątkowo złożona i wymaga szczegółowej analizy wielu czynników – od technicznych, przez medyczne, po rekonstrukcję samego przebiegu zdarzenia.

Powołano zespół biegłych. Bez ich opinii śledztwo nie ruszy dalej

Najnowsze informacje wskazują, że do sprawy zaangażowano zespół niezależnych ekspertów. Ich zadaniem będzie przygotowanie kompleksowej opinii dotyczącej przyczyn i okoliczności wypadku.

Prokurator prowadzący postępowanie poinformował, że bez specjalistycznych ekspertyz dalsze procedowanie nie jest możliwe. Wśród powołanych instytucji znaleźli się biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Śledczy zastrzegają jednak, że na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać. Eksperci prowadzą równolegle wiele innych spraw, a dokładny termin wydania opinii nie jest jeszcze znany.

Rodzina i fani czekają na prawdę

Śmierć Katarzyny Stoparczyk pozostawiła ogromną pustkę. Jej bliscy, współpracownicy i słuchacze liczą, że śledztwo pozwoli w pełni wyjaśnić, co doprowadziło do tej tragedii. Prokuratura zapewnia, że sprawa nie została odłożona na bok, a wszystkie wątki są dokładnie analizowane.

Na odpowiedzi trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. Dopiero opinia biegłych może przynieść przełom i pozwolić na podjęcie dalszych decyzji procesowych.

To też może cię zainteresować: Awaria bankowości w Polsce. Klienci wielu banków mają problemy z dostępem do kont

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Moja była teściowa ciężko zachorowała": Postanowiłam jej pomóc, choć wciąż się zastanawiam, czy na to zasługuje