Jak podaje portal „Świat Gwiazd”, Marta Nawrocka odwiedziła butik Joanny Przytakiewicz, która postanowiła opowiedzieć o tej wizycie nieco więcej. Żona prezydenta zachowała się zupełnie inaczej, niż mogłoby sugerować życie w blasku fleszy: bez próśb o zniżki, bez specjalnego traktowania. Ten gest prostoty i normalności rozgrzał internet i pokazał zupełnie nieznaną twarz kobiety, którą większość zna tylko z oficjalnych zdjęć.
Marta Nawrocka odwiedziła butik Joanny Przytakiewicz
Wizyta Marty Nawrockiej w warszawskim butiku La Mania przyciągnęła uwagę mediów, ale nie z powodu zakupów czy stroju pierwszej damy. To, co naprawdę zrobiło wrażenie, to jej sposób bycia. Żona prezydenta spędziła w luksusowym salonie Joanny Przetakiewicz ponad godzinę, pokazując, że elegancja może iść w parze z prostotą i serdecznością.
Jak opowiada sama projektantka w rozmowie z „Jastrząb Post”, Nawrocka przyszła zaledwie z jedną osobą z ochrony, nie domagała się rabatów ani specjalnego traktowania. Mimo tego okazała się niezwykle rozmowna, otwarta i uprzejma – postawa, która zrobiła ogromne wrażenie na całym zespole butiku. Internauci szybko podchwycili te doniesienia, komentując, że pierwsza dama pokazała zupełnie inny, bardziej ludzki wymiar swojego życia publicznego.
Zapytałam swoich ludzi w La Manii, jak to w ogóle było. Okazało się, że pani prezydentowa przyszła tylko z jedną osobą z ochrony. Była w butiku bardzo długo, ponad godzinę. Była przemiła, bardzo ciepła, ludzka, chętna, rozmawiała z nimi. Nie oczekiwała ani żadnych zniżek, ani specjalnego traktowania. Byli nią zachwyceni! - powiedziała Przetakiewicz w rozmowie z redakcją „Jastrząb Post”.
„Test na człowieczeństwo”
„To był prawdziwy test na człowieczeństwo” – mówi Joanna Przetakiewicz, opisując spotkanie z pierwszą damą w swoim butiku. Chodziło nie o protokół ani oficjalne gesty, lecz o zwykłe, codzienne relacje z personelem. Ciepłe słowa projektantki ukazują ludzką twarz Marty Nawrockiej i otwierają dyskusję o tym, jak osoby publiczne powinny traktować innych w sytuacjach, w których nie obowiązuje żadna etykieta ani formalny scenariusz.
Reakcje internautów po wizycie pierwszej damy w butikach La Mania były mieszane. Część użytkowników chwaliła Martę Nawrocką za to, że nie oczekiwała żadnych ulg ani specjalnego traktowania, pokazując, że nawet osoby na najwyższych stanowiskach mogą zachować zwykłą ludzką postawę. Inni z kolei wskazywali, że takie standardowe zachowanie w luksusowym otoczeniu może być również świadomym elementem budowania pozytywnego wizerunku i zdobywania sympatii społecznej.
To też może cię zainteresować: Ksiądz po kolędzie zachwycony nietypowymi „gospodarzami”. Podzielił się wszystkim w sieci
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kuba Badach zdobył się na szczere wyznanie. "Byłem przerażony"
O tym się mówi: Joanna Szczepkowska znów nie oszczędziła Karola Nawrockiego. Jej słowa o prezydencie niosą się po sieci