Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, miniony weekend należał do 91. Gali Mistrzów Sportu – wydarzenia, które co roku elektryzuje polski sport. Tym razem jednak w cieniu blichtru pojawiły się emocje w rodzinie Igi Świątek, gdy jej ojciec, były wioślarz, wyraził swoje zdanie na temat wyników plebiscytu.
Gala Mistrzów Sportu
Gala Mistrzów Sportu, od dekad wyznaczająca rytm polskiego sportu, zgromadziła w miniony weekend krajową czołówkę sportowców, trenerów i dziennikarzy. Tegoroczna edycja plebiscytu „Przeglądu Sportowego” okazała się wyjątkowo emocjonująca – rywalizacja była zacięta, a nagrodzeni sportowcy reprezentowali zarówno utytułowanych mistrzów, jak i młodych zawodników zdobywających międzynarodową pozycję.
Gala przypomniała, że polski sport to nie tylko medale i podium, ale także uznanie dla wysiłku, determinacji i konsekwencji. Nawet ci, którzy nie zdobyli głównych nagród, byli zauważeni i docenieni, a wydarzenie pokazało, jak różnorodne dyscypliny sportowe łączą emocje, pasję i ciężką pracę.
Werdykt często budzi sporo emocji. Tych nie brakowało także na tegorocznej gali. Klaudia Zwolińska, jedna z najbardziej utalentowanych polskich kajakarek górskich, triumfowała w prestiżowej kategorii najlepszego sportowca roku 2025. Drugie miejsce przypadło Idze Świątek, co nie koniecznie spotkało się ze zrozumieniem ze strony ojca tenisistki, który w jej imieniu odebrał wyróżnienie.
Tak ojciec Igi Świątek zareagował na wyniki
Tomasz Świątek, nie krył emocji po ogłoszeniu wyników. Choć początkowo spodziewał się, że triumf w prestiżowym Wimbledonie będzie wystarczający, by sięgnąć po najwyższe wyróżnienie, jego komentarze łączyły osobiste rozczarowanie z szacunkiem dla rywalek i szerokim uznaniem dla sukcesów innych sportowców.
„Jadąc na Galę Mistrzów Sportu, wydawało mi się, że zwycięstwo w Wimbledonie jest na tyle konkretne, że wystarczy do zwycięstwa w Plebiscycie Przeglądu Sportowego. Nie wyciągałbym wniosków, że Iga nie jest aż tak lubiana, jak mogło się to wydawać. Myślę, że ostatecznie powinniśmy być zadowoleni z drugiego miejsca” – powiedział Świątek, cytowany przez „Świat Gwiazd”.
Tomasz Świątek zaznaczył także, że różne reakcje na wyróżnienia są naturalne i że sama Iga bardziej koncentrowała się na sportowych wyzwaniach – w tym przygotowaniach do niedzielnego meczu w United Cup – niż na ceremonii plebiscytu. Mimo lekkiego rozczarowania wynikami, podkreślił, że gala jest przede wszystkim okazją do docenienia wysiłku i osiągnięć całego grona nominowanych zawodników.
To też może cię zainteresować: Nawrocki uhonorował Stocha w Zakopanem. Kibice nie kryli wzruszenia
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Andrzej Duda otwiera biuro przy Wawelu. Ujawniono szczegóły jego działalności
O tym się mówi: Plany ewakuacji przygotowane. Co warto wiedzieć