Jak wskazuje serwis „Interia”, nowoczesna pralka sama dobiera programy i temperaturę, a mimo to efekt prania często rozczarowuje. Wszystko przez jeden, nagminnie popełniany błąd, o którym wielu z nas zapomina podczas codziennej obsługi urządzenia. Skutek? Ubrania po wyjęciu z bębna wcale nie pachną świeżo i wciąż wyglądają na niedoprane.

Wielu z nas popełnia ten błąd

Choć pralka to jedno z najczęściej używanych urządzeń w domu, zaskakująco wiele osób nie wykorzystuje jej pełnych możliwości. Statystyki nie pozostawiają złudzeń – nawet 90 proc. użytkowników popełnia podstawowy błąd, przez który pranie nie daje oczekiwanych efektów. W rezultacie marnujemy detergenty, wodę i energię, a ubrania po wyjęciu z bębna nadal nie są idealnie czyste ani świeże.

Schemat działania zwykle wygląda identycznie: do bębna trafiają ubrania, do szufladki proszek lub płyn, potem wybór programu i start. Rutyna sprawia, że nikt nie zagląda dokładniej do miejsca, w którym wlewamy detergenty. Tymczasem to właśnie tam kryje się drobny, ale kluczowy element – niewielka klapka, o której istnieniu wielu użytkowników nawet nie wie.

Jeśli jest ustawiona nieprawidłowo, może blokować prawidłowe uwalnianie środków piorących i płynu do płukania. Detergent nie trafia wtedy do bębna w odpowiednim momencie lub zostaje w szufladce, a ubrania po praniu nie są ani miękkie, ani pachnące. Wystarczy chwila nieuwagi, by cały cykl prania poszedł na marne – a winowajcą okazuje się nie program czy jakość proszku, lecz mały detal, który łatwo przeoczyć.

pralka @pexels
pralka @pexels
Pralka @pexels

O co dokładnie chodzi?

Jak wskazuje serwis „Interia”, klapka ta pełni bardzo ważną funkcję: kontroluje moment uwalniania detergentu oraz odpowiada za jego stopniowe dozowanie. Ma to szczególne znaczenie przy stosowaniu płynnych środków piorących. Jeśli klapka nie zostanie opuszczona, detergent może spłynąć do bębna zbyt wcześnie – jeszcze na etapie prania wstępnego. W praktyce oznacza to, że podczas właściwego cyklu prania w bębnie zabraknie środka czyszczącego.

Efekt? Ubrania wychodzą z pralki niedoprane, pozbawione świeżego zapachu, a czasem nawet szorstkie w dotyku. Co gorsza, zużywamy więcej detergentu, energii i wody, nie osiągając oczekiwanego rezultatu. Dlatego przed każdym praniem warto sprawdzić ustawienie klapki w komorze „II” i dostosować ją do rodzaju używanego środka. Ten prosty nawyk może diametralnie poprawić jakość prania – bez zmiany proszku czy programu.

Pralka/screen Youtube @Which?
Pralka/screen Youtube @Which?
Pralka/screen Youtube @Which?

To też może cię zainteresować: Polska kultura w żałobie. Nie żyje współtwórczyni kultowego serialu PRL-u

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: ZUS ujawnia wyliczenia na 2026 rok. W tych miesiącach emeryci dostaną ponad 3400 zł netto

O tym się mówi: Wyższy zasiłek pogrzebowy nie rozwiązuje problemu. Eksperci ostrzegają