Sprawdzamy, komu dokładnie przysługuje rodzicielskie świadczenie uzupełniające, ile można otrzymać w praktyce i jakie formalności trzeba spełnić.

Czym jest rodzicielskie świadczenie uzupełniające

Mama 4 plus to świadczenie wypłacane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. Jego celem jest wyrównanie emerytury do poziomu najniższego gwarantowanego świadczenia osobom, które osiągnęły wiek emerytalny, lecz nie wypracowały odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego, ponieważ wychowywały co najmniej czworo dzieci, informuje portal Super Mamy.

Jeżeli dana osoba nie ma prawa do żadnej emerytury, ZUS wypłaca pełną kwotę minimalnej emerytury. Jeśli natomiast świadczenie już przysługuje, ale jest niższe – wypłacana jest różnica do ustawowego minimum.

Ile wynosi Mama 4 plus po waloryzacji

Od marca 2025 roku maksymalna kwota rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego wynosi 1878,91 zł brutto. To dokładnie tyle, ile wynosi najniższa emerytura w Polsce po tegorocznej waloryzacji. Warto pamiętać, że kwota ta nie jest „sztywna” – co roku w marcu ulega podwyższeniu na takich samych zasadach jak wszystkie inne emerytury.

W praktyce jednak niewielu beneficjentów otrzymuje pełną kwotę. Dane ZUS pokazują, że w sierpniu 2025 roku średnia wypłata wyniosła 1033,07 zł, ponieważ większość osób posiada już częściowe świadczenia emerytalno-rentowe, a program jedynie je uzupełnia.

Kto może skorzystać z programu

Warunki przyznania świadczenia są jasno określone i nie obejmują badania dochodów. Kluczowe znaczenie mają trzy elementy: osiągnięcie wieku emerytalnego, brak emerytury lub jej bardzo niska wysokość oraz wychowanie co najmniej czworga dzieci.

Choć nazwa programu sugeruje, że dotyczy on wyłącznie kobiet, przepisy dopuszczają również wypłatę świadczenia ojcom. Dotyczy to jednak wyłącznie szczególnych sytuacji, takich jak śmierć matki dzieci lub jej trwałe porzucenie rodziny. W praktyce mężczyźni stanowią mniej niż jeden procent wszystkich beneficjentów.

Dochody nie mają znaczenia

Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest kwestia dochodów. W przypadku Mama 4 plus nie obowiązuje kryterium dochodowe – ani dochody osoby uprawnionej, ani sytuacja finansowa jej rodziny nie wpływają na prawo do świadczenia. Liczy się wyłącznie wiek, liczba wychowanych dzieci oraz brak zabezpieczenia emerytalnego na minimalnym poziomie.

Obowiązki osób pobierających świadczenie

Przyznanie świadczenia nie zwalnia beneficjenta z obowiązków wobec ZUS. Każda osoba pobierająca Mama 4 plus musi informować urząd o zmianach, które mogą mieć wpływ na prawo do wypłat. Dotyczy to przede wszystkim podjęcia pracy zarobkowej lub uzyskania nowych świadczeń emerytalnych bądź rentowych.

ZUS ma prawo wstrzymać wypłatę, a w skrajnych przypadkach zażądać zwrotu nienależnie pobranych środków, jeśli beneficjent nie dopełni obowiązku informacyjnego.

Jak złożyć wniosek o Mama 4 plus

Wniosek o rodzicielskie świadczenie uzupełniające można złożyć na kilka sposobów: osobiście w placówce ZUS, elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych PUE ZUS lub tradycyjną pocztą. Do dokumentów należy dołączyć potwierdzenie wychowania co najmniej czworga dzieci, w tym akty urodzenia.

ZUS rozpatruje wnioski w terminie do 30 dni od daty ich złożenia. W przypadku braków formalnych urząd wzywa do ich uzupełnienia.

Jak wygląda Mama 4 plus w praktyce

Choć medialnie najczęściej pojawia się maksymalna kwota 1878,91 zł, rzeczywistość jest bardziej zróżnicowana. Program pełni przede wszystkim funkcję zabezpieczenia minimalnego, a nie dodatkowego bonusu. Dla tysięcy osób oznacza jednak realną poprawę sytuacji finansowej i stabilność na emeryturze.

Do sierpnia 2025 roku z Mama 4 plus skorzystało 59,5 tysiąca osób, a łączna wartość wypłat przekroczyła 486 milionów złotych. To pokazuje, że program – mimo upływu lat – nadal pełni istotną rolę w systemie wsparcia seniorów wychowujących wielodzietne rodziny.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Syn chciał oddać dziecko po odejściu żony przy porodzie": Ja nie pozwoliłem, żeby trafiło do sierocińca

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Dwie córki sprzedały moje mieszkanie, gdy syn był za granicą": Mnie zostawiły w domu opieki, a pieniądze wzięły dla siebie