Po tygodniach niepokoju i ciszy w mediach społecznościowych, pojawiły się pierwsze od dawna pozytywne wieści o Tomaszu Jakubiaku – kucharzu i jurorze „MasterChefa Nastolatki”, który od miesięcy walczy z nowotworem. Choć jego zdrowie nadal wymaga specjalistycznego leczenia, Jakubiak pojawił się publicznie – w gronie przyjaciół i rodziny – co daje fanom ogromny powód do nadziei.

Znani z programu „Pytanie na śniadanie” Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki udostępnili na Instagramie relację ze spaceru, w którym uczestniczył również Tomasz Jakubiak. Nie zabrakło też jego żony Anastazji i ich synka Tomka. Cała grupa wybrała się do ogrodu zoologicznego – to właśnie tam, z dala od kamer i sal szpitalnych, kucharz spędził popołudnie w otoczeniu przyjaciół i rodziny.

Na wspólnym zdjęciu pojawił się podpis:

„Ekipa trzech Tomków, Tymka, Jurka i oczywiście Aleksandry i Anastazji w poszukiwaniu rekina” – co zdradza, że mimo trudnych doświadczeń, Jakubiak nadal nie traci poczucia humoru i dystansu.

Grysz podzieliła się także krótką relacją z wizyty w zoo. W nagraniu pojawił się hipopotam pływający w wodzie – a komentarz dziennikarki brzmiał: „Z rekinami cienko, ale był pan hipcio”. Wydaje się, że dla wszystkich obecnych był to dzień pełen małych radości i potrzebnego oddechu.

Już wcześniej Grysz zapowiadała wyjątkową wycieczkę do zoo – pierwszą w życiu jej synka Tymoteusza – i sugerowała, że będą towarzyszyć im „bliscy, których dawno nie widzieli”. Teraz wszystko stało się jasne – jednym z tych, za którymi tęskniono, był właśnie Tomasz Jakubiak.

W swoim ostatnim poście z 21 marca Jakubiak poinformował, że czeka go kolejna operacja w Izraelu, gdzie już wcześniej się leczył. Podkreślił, że zbiórka pieniędzy nadal trwa, a każda forma wsparcia – również poprzez współpracę z partnerami – jest dla niego szansą na dalsze leczenie.

– Proszę, nie hejtujcie, tylko wspierajcie. Warto pamiętać, że ja też nigdy nie przypuszczałbym, że znajdę się w takim miejscu – napisał wtedy z ogromną szczerością.

Instagram @aleksandragrysz
Instagram @aleksandragrysz

Choć wspólne wyjście do zoo może wydawać się czymś codziennym, w przypadku Jakubiaka jest symbolicznym powrotem do życia – choćby na chwilę. To znak, że mimo walki z chorobą, nie rezygnuje z tego, co daje mu siłę: rodziny, przyjaciół, poczucia normalności i kontaktu z naturą.

To też może cię zainteresować: Mąż Beaty Klimek przedstawia nową wersję wydarzeń. Rodzina natychmiast reaguje

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Z życia wzięte. "Teściowa obiecała, że działka będzie nasza": Teraz przepisała ją na wnuka z drugiego małżeństwa