Wygrała milion złotych, ale go nie dostanie! Widzowie „Milionerów” są zawiedzeni

„Milionerzy” to program, który regularnie szokuje widzów. W ostatnim odcinku padła najwyższa wygrana, czyli milion złotych. Co ciekawe – uczestniczka nie otrzyma tej kwoty. Choć cała sprawa wydaje się kuriozalna to jest to niestety prawda.

„Milionerzy” mają w Polsce olbrzymią popularność. Nic dziwnego – program wywołuje zarówno w uczestnikach jak i w publiczności ogromne emocje. O ostatnim odcinku w mediach jest szczególnie głośno.

Jedna z uczestniczek wygrała w programie milion złotych – co zdarzyło się dopiero po raz trzeci w historii polskiej odsłony. Tu jednak jej szczęście się kończy.

.

„Milionerzy” uczynili ją bogatą. Uczestniczka nie otrzyma jednak całej wygranej

W ostatnim odcinku padła największa możliwa wygrana, która niejednemu śni się po nocach. Uczestniczce udało się w programie dojść do ostatniego pytania, na które odpowiedziała poprawnie. To oznacza tylko jedno – wygraną, która odmieni jej życie.

W trakcie gry pojawiały się bardzo różne pytania. Niektóre bardzo trudne, jednak kobieta dzielnie poradziła sobie z kolejnymi zagwozdkami wyczytywanymi przez Huberta Urbańskiego. Choć były momenty, w których publiczność wątpiła w jej sukces – ta nie poddała się do samego końca.

Jej walka zaowocowała tym, że spełniła swoje marzenie i ostatecznie wygrała milion złotych. Pozostaje teraz tylko cieszyć się z nagrody i planować przyszłość, która w tej sytuacji zdecydowanie maluje się w różowych barwach.

Ale nie tak szybko. W końcu żyjemy w Polsce, czyli w kraju, w którym nic nie jest takie proste, jak pozornie może się wydawać. Wygrana miliona złotych oznacza więc… problemy. Między innymi ciężką przeprawę z urzędem skarbowym.

Wygrana, która przytrafiła się kobiecie, nie może być przez nią w całości zabrana do domu. Chodzi oczywiście o opłacenie podatku, a konkretnie o 100 tys. złotych, czyli 10% wartości całej sumy.

Tego typu informacja bardzo rozwścieczyła internautów. Uważają, że to wyjątkowo niesprawiedliwa sytuacja. Nagroda powinna więc zostać w całości na koncie uczestniczki. Zdaniem komentujących urzędowi skarbowemu nic się nie należy.

– I co, teraz państwo zabierze jej 10% od tak? Co za idiotyczne prawo – napisała użytkowniczka Facebooka.

– To bezsensu. Zostać ukaranym za to, że miało się szczęście – czytamy komentarz.

– Teleturnieje powinny być wskazane jako wyjątek w prawie. Podatek nie powinien ich dotyczyć – stwierdza Kolejny internauta.

źródło: pikio.pl

Share