Tajemnicze dźwięki podczas ślubu. Goście nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli!

Uroczystości ślubne zawsze budzą duże emocje. Jednak czasem w trakcie ceremonii zaślubin pojawiają się sytuacje, których nie można przewidzieć. Tak też się stało w przypadku pewnej pary, której ślub przerwały zaskakujące dźwięki. Zszokowani byli nie tylko goście, ale przede wszystkim pan młody. 

Ślub jest przełomowym wydarzeniem w życiu każdego człowieka. Wiąże się z wieloma oczekiwaniami i planami. Samej uroczystości często towarzyszą kilkumiesięczne przygotowania i wynikający z nich stres. Młoda para chce jak najlepiej przyjąć swoich gości i zapamiętać ten dzień, jako najpiękniejszy w całym życiu.

Paraliżujący stres przed przysięgą?

Zobacz także: KURZAJEWSKA ZASKAKUJE WPISEM NA INSTAGRAMIE. „KOBIETA ODCHODZI POWOLI, BARDZO POWOLI”

Największy stres pojawia się najczęściej w dniu zaślubin. Nie opuścił on także pana młodego, Jasona Thurmana Jr. Mężczyzna wiedząc, że za chwilę poślubi swoją wybrankę nie potrafił zebrać myśli i uspokoić kotłującego się w piersiach serca. Nerwy nie pozwalały mu odetchnąć, a dodatkowo spotęgował je tajemniczy dźwięk, który przykuł uwagę wszystkich zgromadzonych w kościele.

Ciszę nagle przerwały dźwięki fortepianu. Zdziwienie pana młodego było coraz większe, ponieważ ani on, ani jego narzeczona nie zaplanowali dodatkowych atrakcji podczas uroczystości. Jednak prawdziwym szokiem okazał się wokal, który rozbrzmiał kilka minut później.

Zobacz także: ODWAŻNA KREACJA JULII WIENIAWY. KUSIŁA WSZYSTKICH NA IMPREZIE!

Kiedy Jason Thurman Jr i goście odkryli tajemnice anielskich dźwięków byli zupełnie zdezorientowani. Okazało się, że utwór Elvisa Presleya „Can’t Help Falling In Love” śpiewa panna młoda, Allison Dyer Thurman. Prowadzona do ołtarza przez ojca Allison, zaskoczyła swoim talentem nie tylko zgromadzonych w kościele gości.

Najbardziej wzruszony był jej narzeczony. Jason nie tylko, nie wiedział o niespodziance przyszłej żony, ale także nie miał pojęcia o tym, jak wielki talent wokalny posiada.

Źródło: „Pikio.pl”

Share