"Kto powiedział, że my kobiety musimy być najlepsze we wszystkim, co robimy? 

Kto powiedział, że prosić o pomoc to oznaka słabości? 


Kto powiedział, że musimy bezwolnie i z uśmiechem na twarzy (na który nie zawsze mamy ochotę) przyjmować wszystko to, co mówią nam inni? 

Kto to powiedział? My, kobiety.

My! Partnerki, przyjaciółki, wsółpracownice, matki, Panie domu. My tak mówimy, my to sobie wmawiamy. 

A przecież każda z nas ma prawo do bycia nieidealną" - od tych słów zaczyna się post Anny Lewandowskiej, który zamieściła na swoim profilu na Instagramie.

Jest to dość wyjątkowa sytuacja, gdyż Anna Lewandowska, słynąca z promowania zdrowego trybu życia, tym razem nie proponowała swoim fankom żadnych diet, czy ćwiczeń o charakterze sportowym.

Anna Lewandowska przekazała wszystkim kobietom ważną myśl, która dotyczy nie tyle ich kondycji fizycznej, co bardziej sfery psychicznej. Pisze, że kobiety same chcą dążyć do doskonałości, co nie jest złe, jeśli tylko jest to czynione w granicach zdrowego rozsądku.

Chore wręcz dążenie do perfekcjonizmu sprawia, że kobiety czują się wyczerpane codziennością, co prowadzić może niejako do wypalenia w życiu. Anna Lewandowska prosi w pierwszej kolejności same kobiety, by te wyhamowały w tym pędzie do doskonałości i zadbały o siebie, odpoczęły.

"[...]Koniec z „musizmem”! Są oczywiście rzeczy ważne i ważniejsze, ale w tej gonitwie nigdy nie zapominajmy o sobie. „Muszę pamiętać o sobie. Chcę o sobie w tym biegu nie zapomnieć!”

Bo jak stracimy głowę, to nie będzie gdzie zawiesić złotego medalu, o który same ze sobą się ścigamy[..] - pisze dalej Anna Lewandowska.

W dalszej części postu pisze, żeby nie bać się odmawiać spotkań z koleżankami, bo te będąc w podobnej sytuacji, na pewno zrozumieją brak sił na takowe spotkania. Sugeruje także kobietom (i niejako ich partnerom), by te prosiły ich o wyrozumiałość oraz wsparcie w codziennych obowiązkach:

"[..] Koleżanki na pewno zrozumieją, kiedy powiemy im, że musimy odpocząć, mąż z pewnością pomoże w domowych obowiązkach (tylko nie zapomnijmy mu o tym  powiedzieć)".

View this post on Instagram

Kto powiedział, że my kobiety musimy być najlepsze we wszystkim, co robimy? Kto powiedział, że prosić o pomoc to oznaka słabości? Kto powiedział, że musimy bezwolnie i z uśmiechem na twarzy (na który nie zawsze mamy ochotę) przyjmować wszystko to, co mówią nam inni? Kto to powiedział? My, kobiety. My! Partnerki, przyjaciółki, wsółpracownice, matki, Panie domu. My tak mówimy, my to sobie wmawiamy. A przecież każda z nas ma prawo do bycia nieidealną. JA TEŻ NIE MAM CZASEM SIŁ.. MI TEŻ COŚ NIE WYCHODZI. Wiele się od nas wymaga, przez co niejednokrotnie same wchodzimy w pewien schemat pod tytułem „muszę”. Przecież „musimy” wstać rano przed wszystkimi domownikami, żeby zrobić śniadanie. Musimy wyprawić dzieci do szkoły lub przedszkola. Następnie musimy udowodnić w pracy, że jesteśmy niezastąpione. A wieczorem? Jeszcze zaprosić koleżanki, żeby nie pomyślały, że przestały być dla nas ważne. W tym samym czasie musimy przypilnować, żeby dzieci odrobiły prace domowe, równocześnie gotując obiad na kolejny dzień. Wcześniej rzecz jasna musiałyśmy zrobić zakupy i posprzątać przed wizytą koleżanek… Znacie to? Sama niejednokrotnie dałam się zapędzić w kołowrotek „muszę”. Muszę, bo przecież jestem kobietą. Jestem niezależna, samodzielna, dobrze zorganizowana. Jestem twarda. Podołam wszystkim zadaniom… Nawet tym, które mnie przerastają. STOP! Koniec z „musizmem”! Są oczywiście rzeczy ważne i ważniejsze, ale w tej gonitwie nigdy nie zapominajmy o sobie. „Muszę pamiętać o sobie. Chcę o sobie w tym biegu nie zapomnieć!” Bo jak stracimy głowę, to nie będzie gdzie zawiesić złotego medalu, o który same ze sobą się ścigamy. Koleżanki na pewno zrozumieją, kiedy powiemy im, że musimy odpocząć, mąż z pewnością pomoże w domowych obowiązkach (tylko nie zapomnijmy mu o tym  powiedzieć♀😉). Nie „musimy” być superbohaterkami 24 godziny na dobę. Bo tak trzeba, tak wypada, bo tak ktoś kiedyś powiedział... Czasem trzeba zdjąć pelerynę (i nie po to, żeby ją wyprasować 😉). Bądźmy dla siebie wyrozumiałe. Bądźmy dla siebie. Wasza Ann ❤️ #annalewandowska

A post shared by Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba) on

Zobacz również: BABY BOOM WŚRÓD POLSKICH GWIAZD! KTO ZOSTANIE RODZICEM W 2010 ROKU?

"Życie" pisało również o...ROBERT LEWANDOWSKI O PORODZIE ŻONY: NIEWIELE BRAKOWAŁO, BY SKOŃCZYŁO SIĘ TO O WIELE GORZEJ

Warto przeczytać także: GWIAZDA TVN-U ZMIENIŁA SIĘ NIE DO POZNANIA! WRZUCIŁA ZDJĘCIA Z IMPREZY URODZINOWEJ