Skandal rozrywa TVN. W Big Brotherze bezczelnie drwią ze strajku nauczycieli

TVN rozrywa właśnie konkretny skandal. Jak się okazuje, w najnowszym odcinku show popularnej telewizji doszło do kuriozalnej sytuacji, kiedy jej bohaterowie wywołali swoim zamieszaniem niemałe kontrowersje. W internecie zawrzało, a komentatorzy zarzucają członkom produkcji Big Brother szykanowanie nauczycieli i drwienie z ich strajku.

TVN promuje ostatnimi czasy swoje reaktywowane show, czyli Big Brother. Nieznani dotąd ludzie zostali zapakowani do jednego budynku, gdzie mają mieszkać razem, a każdy ich ruch śledzą kamery. Oprócz samego śledzenia poczynań bohaterów programu producenci przygotowali także masę zadań, które mają uatrakcyjnić format.

Te są trafione mniej lub bardziej, jednak ostatnia z akcji, która miała ożywić show, okazała się bardzo nietrafiona.

.

Wszystko przez to, że mieszkańcy domu Wielkiego Brata dostali zadanie zabawienia się w szkołę. Bohaterowie show zostali posadzeni w ławkach, otrzymali mundurki i mają także przystępować do egzaminów. Akcja z chodzeniem w mundurkach, stawianiem się na lekcjach, a nawet sprawdzaniem wiedzy członków programu ma trwać przez następny tydzień.

TVN przygotował zadanie dla bohaterów show, pojawiły się głosy niesmaku

Warto dodać, że członkowie programu szybko zaczęli interpretować zadanie na swój własny sposób. Od razu pojawiły się niewybredne głosy na temat szkoły, a także żarty, z serii tych niepochlebnych na temat polskiego szkolnictwa.

Na przykład członek show, Igor, który zasiadł w ostatniej ławce, rzucił pod adresem Łukasza, który zasiadł w pierwszej – „Zobacz, z przodu siadają konfidenci, którzy strzelają z ucha do nauczycielki”.

Co więcej, kolejne lekcje mieli prowadzić sami uczestnicy programu. Kiedy przyszło co do czego, okazało się, że zamiast merytorycznych kwestii ci wolą drwić ze szkoły i nabijać się z polskiej edukacji. Radek, który miał przeprowadzić rozmowę z rodzicami, mówił o tym, że na swojej imprezie urodzinowej chce „wódkę, wino, keg z piwem i tańczące dupeczki”.

Niewiele lepiej wyglądały zajęcia z edukacji seksualnej przeprowadzone przez Magdę. Nie trzeba było długo czekać na szowinistyczne i homofobiczne komentarze pozostałych uczestników biorących udział w zabawie. Takim popisał się chociażby Bartek.

– Uważam, że seks osobników tej samej płci jest niebezpieczny, bo mój tata widział kiedyś przy obiedzie, jak dwie muchy uprawiały seks na jego talerzu i je zabił – stwierdził uczestnik show TVN.

Sytuacja w programie TVN robi się coraz bardziej napięta

Po przeprowadzonych „lekcjach” okazało się jednak, że nie wszystkim było do śmiechu z żartów, jakie robili sobie członkowie programu. Magda, która wcześniej prowadziła zajęcia z wychowania seksualnego, próbowała przemówić do rozumu męskim mieszkańcom domu wielkiego brata.

Także Kasia ostro wybuchnęła, w pewnym momencie, rzucając siarczyste „ku*wa” i retorycznie pytając się wszystkich „czy widzą, co się tu dzieje”.

Co więcej, także w sieci komentarze do ostatnich wyczynów ekipy z domu Wielkiego Brata nie są przychylne. Jak czytamy w opiniach internautów, zabawa w samą szkołę w momencie strajku nauczycieli to ogromny nietakt, ale strojenie sobie ze szkoły żartów i prezentowanie tak monstrualnych głupot to już totalna przesada.

Internauci nie wiedzą, czy większe pretensje mają mieć do twórców formatu, którzy wymyślili kontrowersyjną zabawę, czy do członków ekipy mieszkającej w domu wielkiego brata, którzy przeobrazili zabawę w coś skrajnie wulgarnego.

źródło: pikio.pl

Share