Rodzice zabrali swoje dzieci ze szkoły. Jeden z uczniów „rzuca ławkami i krzesłami”!

W jednej ze szkół podstawowych w Sieradzu doszło do nietypowej sytuacji. 8-letni uczeń stwarza zagrożenie dla innych uczniów i nauczycieli. Rodzice drugoklasistów zdecydowali, że ich dzieci nie będą chodzić do szkoły.

Czworo uczniów uczy się i odrabia lekcje w domach. Pomagają im w tym rodzice, którzy boją się o bezpieczeństwo uczniów. Zdecydowali, że dopóki agresywny uczeń będzie chodził do szkoły – ich dzieci pozostaną w domach, by nic im się nie stało.

Ośmiolatek jest agresywny wobec innych. Dzieci boją się go. Mówią, że nie da się z nim porozmawiać. Problem z agresywnym uczniem występuje od trzech lat.

Zobacz także: NIELETNIA UCZESTNICZKA „TOP MODEL” W CIĄŻY? MAMY KOMENTARZ NIKOLI!

W szkole dochodzi do niebezpiecznych incydentów – uczeń rzuca ławkami, krzesłami, bije nauczycieli i wyzywa ich. Nie reaguje na żadne polecenia.

Matka jednego z uczniów mówi, że jej syn został pobity – rówieśnik kilka razy uderzył go otwartą dłonią. Od tego czasu chłopiec boi się chodzić do szkoły.

Świadkiem pobicia była matka jednej z uczennic. Próbowała bronić dwóch chłopców, którzy byli bici. Ich agresywny rówieśnik zaczął ją kopać. Kobieta odsunęła i zasłoniła poszkodowane dzieci, wtedy agresor uderzył ją w twarz.

Policja sporządzała notatki urzędowe, wykonywała drobne czynności procesowe i przesyłała materiał do Sądu Rodzinnego w Sieradzu. Sąd zajmuje się tą sprawą już do ponad roku.

W ubiegłym roku ograniczono prawa rodzicielskie matce ucznia oraz nakazano jej udział w szkoleniu na temat właściwego wychowywania dziecka. Został wyznaczony kurator, który ma nadzorować zachowanie kobiety.

Zobacz także: PREMIER WPROWADZIŁ STOPIEŃ BRAVO-CRP NA TERENIE CAŁEGO KRAJU! CO TO DLA NAS OZNACZA?

Matka ucznia ma nauczyć się, jak reagować na agresywne postępowanie syna, tak, by na niego skutecznie wpływać. Sąd informuje, że kobieta chce współpracować.

Psycholog dziecięcy podkreśla, że winni takim zachowaniom są rodzice. Dyrektor szkoły informuje, że placówka podejmuje odpowiednie kroki. Przesłano informacje o zachowaniu dziecka do odpowiednich instytucji – zarówno wcześniej, jak i teraz.

Rodzice uczniów boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Ich agresywny rówieśnik grozi im. Postanowili, że ich dzieci nie będą chodzić do szkoły, dopóki uczeń zastraszający innych nie zostanie z niej usunięty.

Źródło: „onet.pl”

Share