Jarosław Kaczyński od lat zmaga się z poważnym problemem zdrowotnym, którego nie powinien lekceważyć. Dolegliwość, z którą zmaga się polityk, na pewno jest uciążliwa przy wykonywaniu codziennych czynności. Sprawność fizyczna i psychiczna od zawsze odgrywała niezwykle ważną rolę w sprawowaniu władzy.

Mimo to wielu przywódców stojących na czele państw radziło sobie, cierpiąc na poważne choroby i dolegliwości. Przedstawiamy najbardziej znanych prezydentów i premierów, którzy mają lub mieli poważne problemy ze zdrowiem.

Jarosław Kaczyński od lat zmaga się z poważną dolegliwością, mężczyzna jednak nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji i cały czas oddala termin operacji, która jest niezbędna. Swoją decyzję argumentuje tym, że aktualnie są ważniejsze sprawy, na których musi się skupić, niż zdrowie. Rehabilitacja prezesa PiS trwałaby kilka miesięcy, a polityk nie może sobie pozwolić na tak długą nieobecność.

Przywódcy odgrywający jedne z najważniejszych ról w niektórych państwach przez lata zmagali się z poważnymi chorobami, które mogły znacznie wpływać na ich samopoczucie. Mimo to nie dawali po sobie poznać, że coś jest nie tak i z uniesioną głową brnęli przed siebie. Zdrowie jest najważniejsze i należy o tym pamiętać, nie kupimy go za żadne pieniądze, dlatego warto o siebie dbać.

Przedstawiamy światowych przywódców, którzy mimo sprzeciwów losu osiągnęli niebywały sukces i wspięli się na szczyty władzy.

Jarosław Kaczyński: kolano

Problemy byłego premiera z kolanem stały się jednym z gorących tematów dla mediów, źródłem licznych plotek i domysłów. Przez długi czas prezes PiS zmagał się z infekcją bakteryjną w kolanie. Czy jego problemy zdrowotne przełożą się na jego aktywność w nadchodzącej kampanii wyborczej? To pytanie nurtuje obecnie chyba całą scenę polityczną w naszym kraju.

Theresa May: cukrzyca

61-letnia obecnie premier Wlk. Brytanii dowiedziała się, że cierpi na cukrzycę typu 1 w 2012 r. Musi przyjmować zastrzyk z insuliną cztery razy dziennie.

Theresa May wzbudziła niemałe zainteresowanie mediów, gdy na jedno z oficjalnych przyjęć założyła suknię odsłaniającą ramiona. Fotoreporterzy natychmiast wychwycili tajemniczy plaster, w którym znajdował się specjalny sensor. Dzięki temu urządzeniu polityk nie musi każdorazowo nakłuwać palca, by sprawdzić poziom glukozy we krwi.

Tony Blair: serce

Tony Blair sprawował urząd premiera Wielkiej Brytanii przez 10 lat swojego życia. W pewnym momencie swoich rządów zaczął odczuwać ból w klatce piersiowej i nieregularny puls. W 2004 r. zdiagnozowano u niego poważne zaburzenie rytmu serca zwane częstoskurczem nadkomorowym. Chcąc uspokoić obywateli, polityk stwierdził, że to coś, co powinno zostać wyleczone w ramach „rutynowej procedury”.

George H. W. Bush: wiele problemów

W trakcie swojej prezydentury George H. W. Bush zmagał się z krwawiącymi wrzodami, zapaleniem stawów i torbielami. Obecnie również ma problemy ze zdrowiem. W czerwcu ubiegłego roku skończył 94 lata i jest najstarszym żyjącym byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Ronald Reagan: Alzheimer

Ronald Reagan urzędował w Białym Domu przez dwie kadencje. Lekarze rozpoznali u niego Alzheimera w 5 lat po przejściu na emeryturę. Jednak wczesne objawy choroby podejrzewano u niego jeszcze pod koniec jego rządów.

Francois Mitterand: prostata

Francois Mitterand był najdłużej urzędującym prezydentem Francji. Sprawował urząd w latach 1981-1995. Zmarł na raka prostaty już kilka miesięcy po zakończeniu ostatniej kadencji.

Jak się później okazało, od samego początku prezydentury jego osobisty lekarz publikował fałszywe raporty na temat jego stanu zdrowia. W ten sposób ukrywał przed opinią publiczną chorobę nowotworową głowy państwa.

John Fitzgerald Kennedy: choroba Addisona

W chwili wyboru na prezydenta USA John F. Kennedy miał 43 lata. Według historyków zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi, w tym z chorobą Addisona. Objawia się ona m. in. poprzez skłonność do zasłabnięć, biegunkę, utratę uwagi, wymioty, osłabienie mięśni itp.

Franklin Delano Roosevelt

Legendarny prezydent USA dowiedział się, że cierpi na chorobę Heinego-Medina na wiele lat przed wprowadzeniem się do Białego Domu. Choć choroba uniemożliwiała mu stanie i poruszanie się bez pomocy drugiej osoby, sprawował urząd przez 12 lat. W tym czasie on i jego otoczenie robili wszystko, by Amerykanie nie skojarzyli go z wózkiem inwalidzkim.