Niezadowolony mąż zgłosił sprawę do władz, nazywając działania żony… przemocą.

Nieporządek w domu i kiepskie posiłki – za to 42-letniej kobiecie grozi… 6 lat więzienia. Pozywa jej mąż. Niezadowolony zgłosił sprawę do władz, nazywając działania żony… przemocą.

42-letnia kobieta odpowie przed sądem za zaniedbywanie obowiązków domowych. Wykonywała je tak marnie, że jej mąż stracił cierpliwość. Najpierw poszedł na policję. Funkcjonariuszom tłumaczył, że partnerka się nad nim znęca. A to już łamanie prawa.

Wymiar sprawiedliwości zajmuje się więc kiepską gospodynią. Przemoc domowa zdaniem Włochów obejmuje bowiem utrudnianie życia innym. Zdaniem męża, zaniechanie żony w sprzątaniu czy gotowaniu podchodzi pod tę definicję. Jako partner czuje się nieszczęśliwy, bo odebrano mu to, co powinien mieć zapewnione.

Co na to Włosi? Lokalne media wyśmiewają archaiczne zarzuty rodem z lat 50-tych. – Dzisiaj to nie do pomyślenia, szczególnie w kraju, gdzie ponoć panuje równość między płciami – grzmi redakcja „Il Tempo”. Możliwe jednak, że równość istnieje tylko w hucznie głoszonych hasłach. Jak pokazują liczne badania, to wciąż kobiety dbają o dom. Ale czy ktoś docenia ich wysiłek? We Włoszech mogą być jeszcze karane za niedopełnianie obowiązków. 42-latce grozi dziś 6 lat pozbawienia wolności.

Źródło: natemat.pl

Share