Krzysztof Krawczyk. Artysta przyjął ostatnie namaszczenie

W ciągu ostatnich lat Krzysztof Krawczyk zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi. Okazuje się, że artysta w chwilach słabości kilka razy przyjął sakrament namaszczenia chorych, zwany ostatnim namaszczeniem.

Krzysztof Krawczyk przez ostatnie lata podupadł na zdrowiu. Wokalista miał m.in. problemy z biodrami. We wrześniu czeka go kolejna operacja. Po wielu przejściach, artysta postanowił zawierzyć zdrowie Bogu. Jak przyznał, przyjął tzw ostatni sakrament, czyli sakrament namaszczenia chorych.

– Cierpię na różne choroby, w tym dość uciążliwą arytmię serca i już kilka razy prosiłem tych księży o sakrament namaszczenia chorych. Ludzie często kojarzą ten sakrament z ostatnią drogą, z łożem śmierci. Nie wiedzą, że można o niego poprosić w strapieniu, w sytuacji, gdy jest się chorym, aby Pan nas umocnił, podźwignął z naszej słabości – wyznał Krzysztof Krawczyk w rozmowie z katolickim portalem Aleteia.org.

– Ten piękny sakrament wiele razy w życiu mnie ratował. Mocno wierzę, że Chrystus to nie tylko Pan, Nauczyciel, ale Przyjaciel, który bezinteresownie jest, bezinteresownie pomaga – dodał artysta.

Jak przyznał, sakramentu namaszczenia udzielali mu księża oblaci z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Grotnikach pod Łodzią, z którymi od wielu lat się przyjaźni. – Tak, to cudowni kapłani. Nigdy nie odmówili mi pomocy – powiedział wokalista.

Krzysztof Krawczyk zdradził też, że sam też stara się nieść pomoc swoją pracą. – Wielkim przeżyciem było dla mnie, gdy znajomy ksiądz powiedział, że jego przyjaciel poprosił w testamencie, abym zaśpiewał na jego pogrzebie „Barkę”. I tak się stało. Ze wzruszeniem zaśpiewałem tę pieśń i jeszcze dwie inne – wspomina Krawczyk.

Największym wsparciem w trudnych chwilach jest dla niego żona Ewa. – Mam za sobą kilka operacji. Teraz, we wrześniu, będę przechodził kolejną. Ewunia zawsze jest przy mnie, to moje szczęście. Poza tym wie, że jestem smakoszem – żeby nie powiedzieć żarłokiem – i żeby mnie uszczęśliwić, dokonuje najróżniejszych cudów kulinarnych – przyznaje Krzysztof Krawczyk.

.

Artysta przyjął tzw ostatnie namaszczenie, czyli sakrament namaszczenia chorych

.

Artystę czeka kolejna operacja

źródło: fakt.pl

Share