Jeżeli coś jest w stanie przebić dno od spodu, to wczorajszy odcinek „Jaka to melodia” ma na to największe szanse

„Jaka to melodia” to najpopularniejszy teleturniej muzyczny w Telewizji Polskiej. Odkąd zmienił się prowadzący, wiele osób uważa, że ten program to równia pochyła. Wczorajszy odcinek utwierdził w tym już wszystkich.

„Jaka to melodia” już od 22 lat cieszy ucho i oko widzów w weekendowe popołudnia. Jednak po odejściu Roberta Janowskiego, i zastąpieniu go Norbim, a także przez zmianę dekoracji, program traci na oglądalności. Swój wkład w to ma formuła programu i zapraszane gwiazdy. Internauci po raz kolejni byli bezlitośni.

.

„Jaka to melodia” traci na oglądalności

Teleturniej nie przynosi już takich zysków jak wtedy, gdy gospodarzem programu był Robert Janowski. Od momentu, gdy wprowadzono zmiany, „Jaka to melodia” straciła aż pół miliona widzów! Ze średniej liczby 1,86 miliona osób zasiadających przed telewizorami jeszcze 2-3 lata temu, teraz ta liczba wynosi średnio 1,35 miliona widzów.

W podbijaniu oglądalności nie pomagają zapraszane gwiazdy i goście. Wiadomo, że każdemu nie da rady dogodzić, ale po raz kolejny te same gwiazdy estrady, te same piosenki i ten sam playback mogą niejednego zirytować. W sieci można spotkać się z wieloma krytycznymi uwagami. Tak było i tej soboty.

Krytyczne komentarze widzów

Wczorajszy sobotni odcinek uraczył nas gośćmi z nowo wprowadzonego do ramówki programu „Sanatorium Miłości”. Udział wzięły cztery osoby, które gościły na telewizyjnym turnusie. Powstały dwie dwuosobowe drużyny, w których do boju stanęli Wiesia i Lesław oraz Nina z Krzysztofem.

Na scenie śpiewali między innymi Dominika Gawęda, Ania Dąbrowska, Agnieszka Włodarczyk, Sandra czy Aqua. Niestety po emisji można było przeczytać takie opinie jak:

– Jeżeli istnieje dno beznadziejności programów, to właśnie było takie dno – pisał jeden z widzów.

– Te wszystkie telewizje to coś takiego, że zmieniają się garnki a wkład pozostaje ten sam-to nudne i niesmaczne – narzekał kolejny.

Wygrana przeznaczona na cele charytatywne

Niewątpliwie plusem „Jakiej to melodii” jest to, że odcinki specjalne z udziałem gwiazd telewizji, sportu lub estrady kończą się przekazaniem pieniędzy na jedną z organizacji charytatywnych. Tak było i tym razem. Lesław, który doszedł do finału, ale nie zdobył 10 tysięcy złotych za odgadnięcie 7 piosenek. Trafił jedynie 5 tytułów otrzymując czek na 3470 złotych, który przekazał Stowarzyszeniu Mali Bracia Ubogich.

Źródło: pikio.pl

Share