Jarosław Kret opowiedział o chorobie, z którą zmagał się w ostatnim czasie. To, co zrobił, wstrząsnęło jego fanami.

Po tym, jak w lutym zeszłego roku rozstał się z Beatą Tadlą, w życiu Jarosława Kreta nastał trudny czas. Pogodynek nie przebiera w ofertach zawodowych, próżno również szukać go na salonach. Wciąż jednak pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. W najnowszym wpisie 55-latek opowiedział o chorobie, z którą zmagał się w ostatnim czasie i która odbiła się nawet na jego wyglądzie!

Beata Tadla i Jarosław Kret rozstali się w zeszłym roku po pięciu latach związku

Jarosław Kret przyznał się do depresji. Pogodynek o walce z chorobą

Obszerny status został opatrzony dwoma zdjęciami: sprzed roku i z teraz. Mają one zobrazować to, co przeszedł Jarosław Kret i jak mocno walka z chorobą nadszarpnęła jego zdrowie.

„Ponad rok temu (po lewej) i dziś (po prawej). Depresja nie wybiera, idzie jak walec, jak czołg, ale można z niej wyjść – oto wyraźny przykład. Wyszedłem. Wyzdrowiałem. Daję świadectwo! Półtora roku terapii i przyjaciele. I znowu mam skrzydła. (Kret ze skrzydłami? Czy to aby nie nietoperz?) Rozglądajcie się dookoła, pośród nas mnóstwo ludzi choruje na depresję i cierpi. Nie odrzucajcie ich, nie porzucajcie! Wspomagajcie ich swoją obecnością, MIŁOŚCIĄ, zrozumieniem, wyrozumiałością, ciepłem. Nie bądźcie nachalni, nie zmuszajcie ich do niczego, oni są chorzy, cierpią w milczeniu”, podkreśla pogodynek.

Po czym wyjaśnia szczegółowo, jakie są objawy ten potwornej choroby oraz w jaki sposób można osobom nią dotkniętym pomóc.

„Czasem zakładają maskę, przyklejają uśmiech, ale w głębi siebie cierpią, ich dusze płaczą. Ukrywają się przed światem, uciekają, są drażliwi, czasem opryskliwi, ale w rzeczywistości nie są źli. Po prostu cierpią i nie poproszą o wsparcie, o pomoc. Uciekają, chowają się. Nie wolno ich zostawiać samych. Trzeba ich zauważać i cierpliwie, bardzo cierpliwie, powoli, nierzadko po cichu, bez uprzedzeń, wspierać i pomagać… Rozglądajmy się dookoła. Odnajdujmy tych, co cierpią i nie piętnujemy ich, a pomagajmy. Wspólnie wygrajmy z depresją!”, zakończył wpis Jarosław Kret.

Internauci komentują wpis Jarosława Kreta

W komentarzach obserwujący profil pogodynka podkreślają, że są mu wdzięczni za tak mądre słowa, dotyczące choroby, która w ostatnich latach jest nazywana jedną we współczesnych chorób cywilizacyjnych.

„Mądre słowa Panie Jarku, w pełni się pod nimi podpisuje!”, „Święte słowa 👏👏👏. Głowa do góry i żyjemy 💪💪”, Gratuluję , ja na dziś zdjątko z lewej 🙋🏼”, piszą pod postem

Посмотреть эту публикацию в Instagram

Ponad rok temu (po lewej) i dziś (po prawej) Depresja nie wybiera, idzie jak walec, jak czołg, ale można z niej wyjść – oto wyraźny przykład. Wyszedłem. Wyzdrowiałem. Daję świadectwo! Półtora roku terapii i przyjaciele. I znowu mam skrzydła. (Kret ze skrzydłami? Czy to aby nie nietoperz? 😉 ) Rozglądajcie się dookoła, pośród nas mnóstwo ludzi choruje na depresję i cierpi. Nie odrzucajcie ich, nie porzucajcie! Wspomagajcie ich swoją obecnością, MIŁOŚCIĄ, zrozumieniem, wyrozumiałością, ciepłem. Nie bądźcie nachalni, nie zmuszajcie ich do niczego, oni są chorzy, cierpią w milczeniu. Czasem zakładają maskę, przyklejają uśmiech, ale w głębi siebie cierpią, ich dusze płaczą. Ukrywają się przed światem, uciekają, są drażliwi, czasem opryskliwi, ale w rzeczywistosci nie są źli. Po prostu cierpią i nie poproszą o wsparcie, o pomoc. Uciekają, chowają się. Nie wolno ich zostawiać samych. Trzeba ich zauważać i cierpliwie, bardzo cierpliwie, powoli, nierzadko po cichu, bez uprzedzeń, wspierać i pomagać… Rozglądajmy się dookoła. Odnajdujmy tych, co cierpią i nie piętnujemy ich, a pomagajmy. Wspolnie wygrajmy z depresją! #wygrajmyzdepresją #depresja #dystymia #jestemzdrowy #jestemszczęśliwy #miłość #przyjaźń #radość #zwycięstwo #depression #victory #health #healthy

Публикация от Jarosław Kret (@jarekkret)

źródło: viva.pl

Share