Dziecko wpadło na wybieg goryla. Ten wypadek w zoo mógł się zakończyć tragicznie… Zachowanie goryla zaskoczyło wszystkich.

W 1986 roku Levan Merritt, razem ze swoimi braćmi i rodzicami, wybrał się na wycieczkę do zoo, która zapadła w pamięć nie tylko całej rodzinie, ale i innym odwiedzającym zoo, a także pracownikom oraz… wielu ludziom na całym świecie!

Rodzinna wyprawa, która miała być przyjemnym oderwaniem od szarej rzeczywistości, nieomal nie przerodziła się w tragedię.

Rodzina przechadzała się po terenie ogrodu zoologicznego, podziwiając przeróżne egzotyczne gatunki zwierząt – gady i płazy w terrariach, małe myszki i wiele innych. W pewnym momencie zatrzymali się przed wybiegiem goryli. To, co stało się chwilę później, sprawiło, że zgromadzeni w zoo turyści na chwilę wstrzymali oddech.

.

Maly Levan (na fotografii powyżej to chłopiec w niebieskim golfie), jak to wszędobylskie i ciekawskie dziecko, chciał wszędzie wejść i dotknąć każdego zwierzaka, co oczywiście w ogrodzie zoologicznym jest niedozwolone. W pewnym momencie zaczął wspinać się po ogrodzeniu, aby lepiej zobaczyć największych przedstawicieli człekokształtnych. Nagle stracił równowagę i spadł 20 stóp w dół… wprost na wybieg goryli!

Dla rodziców Levana w tym momencie czas stanął w miejscu. Krzyknęli przerażeni i – razem z tłumem gapiów – patrzyli zszokowani na rozwój wypadków, nie bardzo wiedząc, jak się zachować. Zamarli, kiedy do nieprzytomnego dziecka w pewnym momencie zaczął się zbliżać ogromny goryl imieniem Jambo. Zwierzę jednak wcale nie chciało skrzywdzić malucha, tak, jakby wiedziało, że potrzebuje on pomocy. Goryl odganiał inne małpy znajdujące się w pobliżu, co ułatwiło przeprowadzenie akcji ratunkowej.

Levan na szczęście wyszedł cało z tej niebezpiecznej przygody, a całe zdarzenie – co wyjątkowe na owe czasy, przed erą smartfonów i aparatów cyfrowych – zostało uwiecznione na filmie video, który znajdziecie na następnej stronie.

.

Mimo nieprzyjemnej przygody, Levan wzrastał w miłości do zwierząt i utrzymywał pozytywne kontakty z ogrodem zoologicznym Jersey przez kolejne lata. A przygodę z Jumbo wykorzystał, podrywając swoją przyszłą żonę – Amandę.

.

Teraz Levan ma własne dzieci i zabiera je czasem do ogrodu zoologicznego. Pamiętając o swojej przygodzie, ma jednak zawsze oczy dookoła głowy i nie pozwala pociechom na zbytnie oddalanie się od siebie.

.

A Jumbo za swoje naprawdę godne podziwu zachowanie został szczególnie wyróżniony. Chociaż odszedł w 1992 roku, o jego ludzkim odruchu przypomina pamiątkowa statua, ustawiona w honorowym miejscu. Levan oczywiście był na jej odsłonięciu :).

.

Poniżej znajdziecie video przedstawiające całe wydarzenie.

źródło: jestpozytywnie.pl

Share