„Chleb będzie kosztował 10 złotych!” Taki scenariusz już niebawem możliwy w Polsce!

Nie milkną echa i kolejne komentarze do proponowanej przez PiS podwyżki płacy minimalnej. Tym razem pojawiła się wizja ogromnych podwyżek cen – nie tylko w sklepach, ale i na rachunkach!

4000 zł pensji minimalnej – taką obietnicę złożył Jarosław Kaczyński na konwencji wyborczej. Już za 4 lata ma ziścić się ten scenariusz.

Na jaw wychodzą jednak kolejne, związane z tym smaczki. Informowaliśmy już, że pensja minimalna będzie dotyczyła tylko niektórych zawodów. Nie otrzymają jej np. pielęgniarki czy nauczyciele.

Okazuje się, że wraz z podniesieniem minimalnego wynagrodzenia, mogą wzrosnąć gwałtownie ceny. Taki scenariusz przewiduje Dorota Gardias w rozmowie z Tok FM.

„Możemy zarabiać 4 tysiące złotych, ale to będzie za mało, bo chleb będzie kosztował 10 złotych. I ta płaca minimalna, która będzie taka duża – na potrzeby wyborów – sprawi, że prąd podniosą, że będzie podwyżka innych cen” – mówiła przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego.

Wyraziła też szereg innych obaw. Przede wszystkim zwolnienia i powrót tzw. umów „śmieciowych”. – „Co zrobi mały lub średni przedsiębiorca? Nie da normalnego etatu, ale trzy czwarte etatu lub jego połowę” – przestrzegała Gardias.

Źródło: „tokfm.pl”

Share