Prawda się obroni. Reaguje znany polityk PiS!

Nowy szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, który został wybrany głosami PiS, jest właścicielem kamienicy, w której najemca prowadził pensjonat na godziny.

„Nie dostaje się tam paragonu, a w recepcji można spotkać ludzi ze światka przestępczego.” – mówi Banaś. Polityk ma na celu skierować sprawę na drogę sądową.

„Łączenie mojej osoby z działalnością przedstawioną w materiale red. Kittela jest oszczerstwem i pomówieniem. Nie zarządzałem pokazanym w materiale hotelem. Byłem właścicielem budynku, który na podstawie umowy zawartej zgodnie z prawem wynająłem innej osobie. Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości” – napisał Marian Banaś w oświadczeniu, które przesłał do redakcji money.pl.

Zobacz także: Kolejna wpadka PiSu! Suski nic nie wie o planowanej reformie!

„Materiał odbieram jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia nie tylko mojej osoby, ale również kierowanych przeze mnie instytucji. W związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową” – dodał szef NIK.

Dziennikarze „Superwizjera” podali się za klientów pensjonatu i weszli do jednego z pokojów w kamienicy. Jak okazuje się, w pensjonacie na krakowskim Pogórzu wynajmowane były pokoje na godziny. Wewnątrz oprócz wielkiego łóżka były ściany wyłożone lustrami.

Zobacz także: Kandydatka PiS zaliczyła wpadkę na żywo! Teraz się tłumaczy: „Zjadł mnie stres” [WIDEO]

Dziennikarze TVN24 spotkali w kamienicy braci K., znanych przestępców, którzy prowadzili agencje towarzyskie.

Zdaniem dziennikarzy, Mariana Banasia wiążą niejasne powiązania z jednym z bandytów. Jeden z mężczyzn zachowywał się tak, jakby był szefem pensjonatu.

źródło:”natemat.pl”

Share