Nowe fakty z życia Księżnej Diany. Kierowca Fiat Uno przerywa milczenie!

Na światło dzienne wychodzą nowe fakty dotyczące ostatnich dni życia. Po raz pierwszy wypowiada się kierowca Fiat Uno, który miał drasnąć auto księżnej Diany tuż przed wypadkiem.

Po wypadku brytyjska policja miała zwrócić się do Lee Van Tanha w celu wymiany informacji. Kierowca wyznał, że francuska policja zaleciła mu, żeby „nie mieszał się w sprawę”.

W 2006 roku w dniu wypadku Lee Van Tanha przemalował auto. Dlatego niektórzy śledczy podejrzewali, że to właśnie ono mogło zderzyć się z samochodem księżnej Diany.

Zobacz także: Księżna Diana ciężko chorowała. Jej lokaj wyjawił brutalną prawdę, dostał za to 10 tyś. funtów

Farba znaleziona na samochodzie księżnej pasowała do farby znalezionej na samochodzie Lee Van Tanha. Sam kierowca po latach wypowiada się na temat możliwości rozmowy z brytyjską policją.

– Wiem, że się do mnie zwrócą. Kilkukrotnie deklarowali, że jeszcze się do mnie odezwą. Wcześniej chcieli, żebym to ja pojechał do Wielkiej Brytanii, teraz przyjadą tutaj. Wiecie, co powiedziała mi wtedy francuska policja? „Mają inne prawo, nie jedź do nich, nie jedź do Wielkiej Brytanii.”

Lee Van Tanha dodaje, że czuje się absolutnie niewinny śmierci księżnej Diany i nie ma z tym nic wspólnego.

Zobacz także: 4-latek zapewnia, że w poprzednim wcieleniu był księżną Dianą. Ujawnia porażające fakty, jesteśmy w szoku

– To jest naprawdę duży znak zapytania. Francuskie służby porządkowe bardzo chciały, żeby odpowiedzialność za wypadek spadła na paparazzi – powiedział w tej sprawie Michael Mansfield, który reprezentował ojca kochanka księżnej Diany.

Śledztwo zostanie ponownie otwarte.

źródło: „pikio.pl”

Share